Doczekamy się cyklicznego festiwalu w Kraków Arenie?

W Katowickim Spodku cyklicznych imprez jest masa. Od Rawa Blues Festival, który jest obecny w hali od 1980 roku, przez Mayday, Metalmanię po Wystawę Psów Rasowych. Inne nowsze tego typu obiekty, jak Ergo Arena czy Atlas Arena, pomału zdobywają cykliczne wydarzenia. Jak będzie w przypadku Kraków Areny?

Trzeba najpierw zaistnieć

– Mamy potencjalnych organizatorów i inwestorów festiwalu – przyznaje wiceprezydent Magdalena Sroka. – Na razie jednak nie chcemy angażować się w organizację nowych wydarzeń – dodaje zastępczyni Jacka Majchrowskiego odpowiedzialna za kulturę.

Władze miejskie najpierw chcą zobaczyć jaka będzie odpowiedź rynku na nowy obiekt. Testem na to, jakim zainteresowaniem będzie cieszyć się hala w Czyżynach, mają być pojedyncze wydarzenia sportowe i kulturalne oraz innego rodzaju eventy.

Sporym wyzwaniem przy tego typu inwestycjach jest ich utrzymanie. Cykliczne imprezy nieco uspokoiłyby zarządcę obiektu i zagwarantowały stałe wpływy. Kiedy Kraków Arena zacznie na siebie zarabiać? Biznesplany zakładają, że potrzeba na to od czterech do siedmiu lat. – Najpierw obiekty muszą zaistnieć w świadomości – mówi prezydent Sroka. – Trzeba jednak pamiętać, że w całej Europie poza małymi wyjątkami, wszystkie inwestycje są współfinansowane ze środków publicznych. Dlatego warto wydać 6 czy 10 milionów złotych, aby ożywić sektor związany z kulturą – przekonuje Magdalena Sroka.

Z nieoficjalnych informacji, uzyskanych od osób z Agencji Rozwoju Miasta (zarządcą hali), wynika, że zainteresowanie Kraków Areną jest naprawdę duże i nie trzeba się martwić, że obiekt będzie stał pusty.

ICE – potrzeba rynku

Rzadko bywa, że w jednym roku zostały oddane dwie tak duże inwestycje przeznaczone przede wszystkim do wydarzeń kulturalnych. Centrum konferencyjne przy rondzie Grunwaldzkim jest odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku biznesowego. – Widzimy, jakim zainteresowaniem cieszy się Auditorium Maximum UJ, ale ono nie może rezygnować ze swojej funkcji dydaktycznej. Dlatego centrum jest potrzebne nawet jeśli miasto musi dopłacać, ponieważ podatki z dochodu związane z rynkiem biznesowym przewyższają koszty utrzymania – kończy Magdalena Sroka.