Dodatkowy czas na zebranie dwóch milionów złotych

Wiśle Kraków nie udało się w miesiąc sprzedać akcji za 4 280 000 złotych. O północy z 13 na 14 kwietnia licznik wskazywał, że zebrano nieco ponad 50 procent kwoty. Spółka przedłużyła czas emisji o dwa miesiące.

13 kwietnia miała się zakończyć emisja 5,189 procent akcji Wisły Kraków, jednak od dawna było wiadomo, że nie uda się sprzedać całego pakietu. Kilka dni temu klub poinformował, że daje inwestorom dodatkowy czas – do 13 czerwca.

O północy z poniedziałku na wtorek licznik na stronie akcjewisla.pl pokazywał, że 6951 inwestorów nabyło akcje o wartości 2 160 000 złotych, co stanowi 50,5 procent zakładanego przez spółkę wpływu do budżetu. Pierwszy milion udało się zebrać w dniu startu emisji, w zaledwie 5 godzin i 38 minut. Później tempo wyraźnie spadło.

Gdy rok temu klub stał nad przepaścią, podobną liczbę akcji (po 100 złotych każda) udało się sprzedać w nieco ponad dobę. Na pomoc 13-krotemu mistrzowi Polski ruszyli nie tylko wiślacy, ale również kibice innych klubów, nawet Cracovii. Dziś Wisła wciąż jest w bardzo trudnej sytuacji, ale społeczeństwo, w tym wielu fanów Białej Gwiazdy, już nie odbiera jej sytuacji w kategoriach życia i śmierci.

13-krotny mistrz Polski środki z emisji zamierza przeznaczyć na bieżącą działalność (w sprawozdaniu finansowym za 2019 rok podał, że brakuje mu około 5 milionów złotych na bieżącą działalność), która jest utrudniona z powodu nikłych przychodów spowodowanych zawieszeniem rozgrywek.

Ambasadorzy

Wisła promuje emisję akcji dzięki pomocy byłych piłkarzy, którzy zgodzili się zostać ambasadorami projektu. Do inicjatywy dołączyli już Bogdan Zająć, Denis Popović, Arkadiusz Głowacki i Marek Motyka.

W trudnym czasie krakowianie nie tylko wyciągają rękę po pieniądze kibiców, ale sami również postawili na oszczędności. Piłkarze i sztab pierwszej drużyny, menedżerowie działu sport i zarząd klubu zdecydowali o obniżeniu swoich wynagrodzeń o 50 procent.