Dominik Jaśkowiec nie zwoła dwóch najbliższych sesji rady miasta

Decyzją przewodniczącego Rady Miasta Krakowa zaplanowane na 25 marca i 8 kwietnia sesje nie zostaną zwołane.

Dominik Jaśkowiec decyzję tłumaczy wprowadzonym na terenie kraju stanem zagrożenia epidemicznego. Najbliższa sesja ma się odbyć dopiero 22 kwietnia.

„W przypadku koniecznym do zapewnienia właściwego funkcjonowania miasta w czasie epidemii (przeniesienia środków budżetowych, zmiany w uchwałach, regulaminach, związane z bezpieczeństwem kryzysowym itp.) na ewentualny wniosek prezydenta może odbyć się sesja nadzwyczajna krakowskiej rady” – tłumaczy radny na swoim profilu na Facebooku.

Organizacja sesji nadzwyczajnej będzie poddana rygorom związanym ze stanem zagrożenia epidemicznego. Na sali obrad nie będzie mogło przebywać więcej niż 50 osób, w tym 43 radnych, pięcioro pracowników obsługi i dwoje referentów projektów uchwał. Osoby postronne nie będą wpuszczane do gmachu urzędu miasta.

25 zamiast 43

Jaśkowiec zapowiedział, że w poniedziałek omówi te sprawy z sekretarzem miasta i członkami komisji głównej rady.

Radny Łukasz Wantuch uważa, że decyzja o zwołaniu sesji nadzwyczajnej nie powinna zostać zrzucona wyłącznie na prezydenta, ale zwołana na wniosek przewodniczących klubów i radnych. Postuluje, by wzorem parlamentu brytyjskiego (zasada „wzajemnego wykluczenia”) uczestniczyło w niej tylko 25 radnych wyznaczonych przez szefów klubu. Dzięki temu zwolniłoby się miejsce dla pracowników obsługi.

– Zgodnie ze statutem miasta zmiana porządku obrad będzie możliwa tylko za zgodą wszystkich wnioskodawców, czyli wszystkich czterech klubów. Zabezpieczy to radnych przed próbą wykorzystywania zmniejszonej frekwencji do celów innych niż walka z koronawirusem – dodaje Wantuch.