Dorożkarze przyjdą na sesję dzielnicy. Nie chcą nowych ograniczeń
Na listopadowej sesji radni Starego Miasta zawnioskowali do władz miasta o wprowadzenie ograniczeń dla dorożek na Rynku Głównym. Dorożkarze są tym oburzeni i zamierzają przyjść we wtorek na kolejne spotkanie rady, by przekonać radnych do swoich racji.
W listopadowej uchwale radni Rady Dzielnicy I Stare Miasto napisali, by obniżona została granica temperatury, od której konie nie mogą przebywać na płycie Rynku Głównego. Teraz dorożkarze muszą zjechać do cienia w upalne dni, gdy temperatura przekracza 28 stopni. W propozycji radnych miałoby to być tylko 22 stopnie, wydłużone miałyby zostać również godziny obowiązywania ograniczeń.
– Co roku dochodzi do incydentów z udziałem koni zaprzęgowych, tj. wypadków i zasłabnięć zwierząt. Dzieje się tak ze względu na wysokie temperatury pracy i postoju zwierząt – napisali radni w uzasadnieniu uchwały i stwierdzili, że obecne obostrzenia są niewystarczające. W ich ocenie zagrażają one bezpieczeństwu nie tylko zwierząt, ale także turystów i mieszkańców.
– To były postulaty, które się przewijały na manifestacjach organizowanych w obronie praw zwierząt. Uważamy je za słuszne – mówi Tomasz Daros, przewodniczący dzielnicy Stare Miasto.
To całkowita nieprawda
Dorożkarze przekonują, że zwiększenie ograniczeń oznaczałoby w praktyce całkowity brak dorożek na Rynku w sezonie letnim. Przede wszystkim zaś nie zgadzają się ze wspomnianym powyżej uzasadnieniem. – To jest całkowita nieprawda i oszczerstwo, nic takiego nie miało miejsca – mówi Sara Partyka ze Stowarzyszenia Krakowskich Dorożkarzy. – W 2012 roku rzeczywiście jeden koń zasłabł w drodze do domu i w konsekwencji padł. Ale po sekcji okazało się, że nie miała na to wpływu praca, tylko wrodzona wada serca. Oprócz tego wypadku nie doszło do żadnego innego – mówi.
Dorożkarze przyjdą na wtorkową sesję dzielnicy, by dyskutować z radnymi na temat obecności dorożek w centrum. – Mamy zamiar pojawić się tam z ludźmi, którzy przeprowadzali badania koni pracujących na rynku. Chcemy przedstawić nasze stanowisko, chcemy się oprzeć na faktach – zapowiada Sara Partyka.
Rada dzielnicy nie ma w tej sprawie głosu decydującego. Jakiekolwiek zmiany w zasadach funkcjonowania dorożek na Rynku podejmowane są tylko na poziomie urzędu miasta. Dzielnica jak dotąd nie otrzymała odpowiedzi na wniosek przedstawiony w uchwale.