Dorożki na prąd? Jest petycja do prezydenta
Pilotaż zamiast koni
KSOZ domaga się uruchomienia pilotażowego programu dorożek elektrycznych w Krakowie. – Liczymy, że będzie to pierwszy etap do całkowitego zastąpienia dorożek konnych – podkreślają przedstawiciele stowarzyszenia.
KSOZ argumentuje, że elektryczne dorożki to rozwiązanie sprawdzone w innych miastach, takich jak Wiedeń, Alcudia czy Bruksela, gdzie całkowicie zastąpiły konie. – Elektryczne dorożki mogą pracować w ekstremalnych warunkach, bez narażania zwierząt na cierpienie i choroby – przekonuje stowarzyszenie.
Zagrożenia dla koni i mieszkańców
KSOZ jest zdania, że na ulicach Krakowa dochodzi do dramatycznych zdarzeń z udziałem koni dorożkarskich. – W miesiącach letnich konie zmuszane są do pracy w upałach, co naraża je na udary i zasłabnięcia – czytamy w petycji.
Stowarzyszenie przekonuje, że eksploatacja koni przez 12 godzin bez przerw oraz ryzyko wypadków komunikacyjnych stanowi zagrożenie nie tylko dla zwierząt, ale i dla mieszkańców. – Spłoszone konie taranowały ogródki kawiarniane, powodując poważne obrażenia u gości i przechodniów – argumentuje stowarzyszenie.
Historia apeli i nadzieja na zmiany
KSOZ przypomina, że pomysły wprowadzenia elektrycznych dorożek nie są nowe. Już dwa lata temu postulował je prof. Stanisław Mazur, I zastępca prezydenta Krakowa. Stowarzyszenie podkreśla, że wcześniejsze petycje i inicjatywy obywatelskie były odrzucane przez radę miasta, mimo poparcia tysięcy mieszkańców.
– Liczymy, że po latach ignorowania problemu nasz postulat w sprawie pilotażowego programu zostanie rozpatrzony z należytą uwagą – mówi KSOZ. Stowarzyszenie jest zdania, że elektryczne dorożki mogłyby być stylizowane na historyczne pojazdy, przypominając carskie karoce, a jednocześnie eliminować ryzyko wypadków i cierpienia koni.