Drogowa „demolka” w centrum. Sprawca chciał wręczyć policjantom łapówkę

36-letni mężczyzna taranował pojazdy w centrum Krakowa. Uciekł z miejsca zdarzenia, a gdy został zatrzymany, usiłował wręczyć policjantom ponad 12 tys. zł w zamian za wypuszczenie. Po sprawdzeniu okazało się, że miał 1,5 promila w wydychanym powietrzu.

Zdarzenie miało miejsce w środę, około godziny 16.00. Policjanci zauważyli, że na skrzyżowaniu ul. Gwieździstej z ulicą Obozową doszło do zdarzenia drogowego. Świadkowie zdarzenia zatrzymali  tam sprawcę kolizji, ponieważ próbował odjechać z miejsca zdarzenia. Na miejsce zostali również wezwali policjanci z ruchu drogowego.

Do czasu ich przyjazdu mężczyzna czekał w radiowozie i  okazał dokumenty potwierdzające jego tożsamość.

– W trakcie przekazania dokumentów – mężczyzna wyjął z kieszeni plik pieniędzy, które włożył policjantowi do kieszeni kurtki i poprosił o odstąpienie od dalszych czynności. Oferował również, że w domu wręczy funkcjonariuszom więcej gotówki – informuje mł. insp. Sebastian Gleń, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu – nie reagował również na uwagi i polecenia funkcjonariuszy. Gdy został poinformowany, ze zostanie przewieziony do szpitala na badanie krwi, wyraził zgodę na przebadanie alkomatem.

–  Wynik badania wykazał, że mężczyzna ma ponad 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Zatrzymany 36-latek został przewieziony do komisariatu. Gotówka, w kwocie 12300 złotych, którą usiłował wręczyć policjantom za odstąpienie czynności została zabezpieczona – mówi przedstawiciel małopolskiej policji.

Osiem lat więzienia?

Zatrzymany 36-latek okazał się być sprawcą nie jednej, a trzech kolizji. Na ul. Torfowej, wykonując manewr wyprzedzania, uderzył w pojazdu marki renault, lecz odjechał z miejsca zdarzenia w kierunku ul. Obozowej. Tam zjechał pod nadjeżdżającego  z naprzeciwka opla, którego kierowca chcąc uniknąć zderzenia czołowego zjechał na pobocze.

–  Rozpędzony pirat drogowy nadal poruszał się jezdnią i staranował kolejnym pojazd – fiata punto, który zaparkowany był na poboczu jezdni. Siła uderzenia była tak duża, że samochód został zepchnięty do rowu. Chwilę później na skrzyżowaniu ul. Gwieździstej z ulicą Obozową został zatrzymany przez świadków, którzy odebrali mu kluczyki od pojazdu - aby uniemożliwić dalszą drogową „demolkę” – mówi Gleń.

Zatrzymany  odpowie za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu, ucieczkę z miejsca zdarzenia oraz usiłowanie wręczenia korzyści majątkowej funkcjonariuszowi – za co grozi 8 lat pozbawienia wolności.