Drzewa na Rynku Głównym z opóźnieniem? Prezydent: Nie chcę obiecywać konkretnych dat
Marzenia o powrocie drzewa na płytę Rynku Głównego, muszą zostać odłożone w czasie. Choć jeszcze niedawno urzędnicy z optymizmem kreślili wiosenną wizję 20 nowych drzew dających cień w sąsiedztwie Sukiennic i Wieży Ratuszowej, rzeczywistość podziemnej infrastruktury trochę to zweryfikowała.
„Kraków i archeologia”
Prezydent Aleksander Miszalski podczas poniedziałkowej konferencji prasowej na temat przyszłości Bulwarów Wiślanych pytany przez dziennikarzy o postępy prac związanych z sadzeniem drzew na Rynku Głównym, przyznał wprost, że proces trochę wyhamował.
– Wystąpiły pewne opóźnienia, z tego co wiem, przez badania geologiczne. Politechnika Krakowska przygotowuje dokumentację. Jak będziemy gotowi, to będziemy o tym informować. Ale na razie po prostu nie chcę obiecywać konkretnych dat, póki nie mamy tej dokumentacji – tłumaczył włodarz miasta.
Prezydent zwrócił uwagę na specyfikę pracy w historycznym centrum, gdzie każdy metr ziemi skrywa wieki historii.
– To są pewne rzeczy niezależne od nas. Wiecie państwo, jak to jest z Krakowem i z archeologią, z tym co jest pod ziemią – dodał Aleksander Miszalski, wskazując, że podobne wyzwania czekają miasto przy odbetonowaniu placu św. Marii Magdaleny czy też kolejnych ulic.
Betonowa patelnia kontra logistyka
Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku wiceprezydent Stanisław Mazur przypominał, że w 2024 roku Zarząd Zieleni Miejskiej zawarł dwuletnią umowę na opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej dla zwycięskiego zadania Budżetu Obywatelskiego „Posadźmy drzewa na Rynku Głównym!”.
Zapewniał też, że rok 2025 będzie czasem uzyskiwania pozwoleń, a w 2026 r. ruszy przetarg na realizację robót. W planach jest posadzenie około 20 drzew, a wśród nich m.in. robinii białych, klonów polnych i dębów szypułkowych – gatunków odpornych na trudne, miejskie warunki.
Przypomnijmy, że projekt dosadzenia dodatkowych roślin na centralnym placu miasta zwyciężył w Budżecie Obywatelskim Miasta Krakowa. Zgodnie z pomysłem Krzysztofa Kwarciaka, radnego dzielnicowego ze Zwierzyńca, drzewa zostaną posadzone do gruntu i zapewnią mieszkańcom trochę cienia.
– Chcemy, żeby na Rynek Główny po kilkudziesięciu latach wróciły drzewa. Nasadzenia zapewnią trochę cienia oraz sprawią, że w ciepłe dni plac nie będzie już betonową patelnią, która staje się jednym z najgorętszych miejsc w mieście – czytamy w opisie projektu BO.