Drzewa u stóp Wawelu poszły pod topór. Jaki był powód?

Nieopodal Wawelu usunięto kilka robinii akacjowych. Drzewa były w złym stanie i zagrażały pieszym. Wycinka jeszcze w ubiegłym roku uzyskała zgodę Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Na krakowskim Bulwarze Czerwieńskim, niedaleko Pomnika Żołnierzy Polski Walczącej kilka drzew poszło pod topór. Zgodnie z oficjalnym wykazem wycinek na styczeń, w tym miejscu do usunięcia wytypowano pięć sztuk robinii akacjowej

Prace zrealizowano na mocy decyzji Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z ubiegłego roku. Usunięcie drzew stanowi dokończenie działań planowanych pierwotnie jeszcze na listopad 2025 roku.

Dlaczego drzewa wycięto?

Jak wynika z opisu planowanych wycinek, drzewa na Bulwarze Czerwieńskim były w stanie obumierającym lub zamierającym. W 60–70 proc. były uschnięte. Jedna z robinii została poważnie uszkodzona podczas burzy – rozłamaniu uległ pień, pozostawiając duży ubytek, który uniemożliwiał dalszy prawidłowy rozwój.

Wszystkie okazy wytypowane do wycinki rosły w bezpośrednim sąsiedztwie ruchliwych ciągów pieszych, co przy ich znacznych obwodach – od 149 do 290 cm – stanowiło realne zagrożenie dla spacerowiczów.