Drzewa wycięte w Podgórzu oddadzą w Branicach

W zamian za drzewa, które wycięto przy okazji budowy łącznicy kolejowej Zabłocie-Krzemionki, inwestor posadzi drzewa na obrzeżach Nowej Huty. Trafią do parku w Branicach, który ma służyć właśnie do tzw. nasadzeń zastępczych.

W lipcu ubiegłego roku miasto ogłosiło wyniki konkursu na koncepcję parku przy ul. Branickiej. Mają go utworzyć deweloperzy w ramach nasadzeń zastępczych, w zamian za wycinki drzew na potrzeby inwestycji prowadzonych w różnych częściach Krakowa. Pomysł wywołał sprzeciw części mieszkańców, którzy argumentowali, że drzewa powinny być sadzone w tych samych dzielnicach, z których są wycinane. Urzędnicy argumentowali, że zwykle tak się właśnie dzieje, a park ma pomóc w tych sytuacjach, gdy na nasadzenia zastępcze nie ma w danej okolicy miejsca.

Miasto zapowiadało, że jeszcze w 2015 roku rozpocznie się tworzenie parku i pojawią się pierwsze nasadzenia. Rozpędu jednak na razie nie widać. Jak dotąd, posadzono sześć drzew – dwie brzozy i cztery olsze.

Łącznica przyspieszy

W tym roku sprawa może przyspieszyć, bo mają tam trafić m.in. drzewa stanowiące rekompensatę za okazy wycięte w Podgórzu. – Nasadzenia miały być realizowane przez Budimex i PKP w ramach nasadzeń w związku z realizacją inwestycji „Budowa łącznicy kolejowej Kraków Zabłocie-Kraków Krzemionki” oraz przez MPEC – informuje Jan Machowski z biura prasowego urzędu miasta.

Oprócz sześciu posadzonych dotychczas drzew Budimex – jako wykonawca łącznicy – posadzi 44 drzewa i 79 krzewów. Na podobnych zasadach nasadzenia zastępcze za usunięte rośliny wykona miejska spółka MPEC. Jak podaje urząd miasta, drzewa mają zostać posadzone tej jesieni. W każdym takim przypadku Zarząd Zieleni Miejskiej wskazuje dokładnie na projekcie parku, jakiego gatunku rośliny należy posadzić i w którym miejscu. Docelowo więc działania różnych podmiotów złożą się na cały park.

Dzielnica przychylna

Przewodniczący Rady Dzielnicy XIII Podgórze Jacek Bednarz pozytywnie ocenia taką formę prowadzenia nasadzeń. – Po ostatnich edycjach Budżetu Obywatelskiego jesteśmy w miarę obsadzeni. Oczywiście znalazłyby się miejsca na pojedyncze sztuki, ale myślę, że wkrótce się może pojawić w Podgórzu problem z szukaniem lokalizacji. Trzeba mieć świadomość, że nie każdy skwer, choć jest wolny, nadaje się pod nasadzenia, a sadzenie bez ładu i składu nie przynosi efektu – ocenia.

Bednarz przypomina przypadek Ogrodu Płaszów, gdzie w ostatnich latach sadzone były pojedyncze drzewa. Przy tworzeniu parku okazywało się, że kolidowały z powstałym wcześniej projektem i część trzeba było przesadzać. – W Branicach to jest działanie kompleksowe, które utworzy spójną całość – komentuje.

W minionym roku urząd miasta zezwolił na wycięcie (z różnych powodów) 15 864 drzew i 18395 m2 krzewów, pod warunkiem posadzenia w zamian 15410 drzew i 28125 sztuk krzewów. Jednocześnie w 370 decyzjach urzędnicy nie pozwolili na wycięcie 1257 drzew i 434 m2 krzewów.