Dwa i pół roku spotkań przy okrągłym stole to "zmarnowany czas”
Ostatnie, 25 spotkanie Okrągłego Stołu Mieszkaniowego, jak przyznali sami uczestnicy, nie różniło się niczym od poprzednich. Festiwal żali i pretensji ze strony lokatorów, morze obietnic ze strony polityków. Merytoryczne wystąpienia zostały przykryte emocjonalnymi z wyraźnym wskazaniem winnego obecnej sytuacji na rynku mieszkaniowym.
Jednostronna debata
Spotkanie rozpoczęło się od krótkiego podsumowania Katarzyny Bury, dyrektor Wydziału Mieszkalnictwa w Urzędzie Miasta Krakowa, które wybitnie nie spodobało się Tomaszowi Pollerowi. Skrytykował on formułę okrągłego stołu wspominając, że zabrakło spotkań z wojewodą Małopolski i przewodniczącym Rady Miasta Krakowa. Zdaniem dr. Pollera, nie zostały też rozwiązane żadne problemy, a te mające wątpliwą jakość prawną, zbagatelizowano.
– Pan Majchrowski przesłał pismo, w którym sugeruje, że przekręty i wyłudzanie nieruchomości to plotki. Sprawozdanie dyrektor Bury nas nie zadawala. Nie można mówić o debacie w przypadku, gdy jedna strona nie bierze w niej udziału. Totalny blamaż miasta i partii. Mamy do czynienia z dwiema patologiami w mieście: Platformą Obywatelską i majchrowszczyzną – powiedział Poller.
Żalu nie krył również Grzegorz Pioterek ze stowarzyszenia Bóg–Honor–Ojczyzna. – Każdy z ośmiu zespołów ciężko pracował. Strona społeczna poważnie traktowała te spotkania, jednak kilkaset postulatów i wniosków poszło do kosza. Nie ma żadnej polityki mieszkaniowej Krakowa. Osoby biorące udział w debatach zostały wyrzucone ze swoich mieszkań. Ludzie starsi, chorzy, niepełnosprawni zostali potraktowani jak przestępcy – stwierdził w swojej przemowie Pioterek. I przypomniał historię pewnego małżeństwa, które przez 60 lat mieszkało w jednej z kamienic, wydało około 100 tysięcy złotych na remont, po czym zostało z niej wyrzucone. – To jest owoc całej tej polityki – powiedział.
Niejaką przeciwwagą było wystąpienie Jadwigi Tajchman, prezes Krakowskiej Grupy Inicjatywnej Obrony Praw Lokatorów. Swoje podsumowanie zaczęła od ustawy z 1994 roku, która pozwala usuwać lokatorów z budynków należących do prywatnych właścicieli z jedynie 3-letnim wypowiedzeniem. – Starsi ludzie w 3 lata mają zdobyć fundusze, aby kupić sobie nowe mieszkanie? To jest absurd. Wpadliśmy w paszczę pseudowłaściceli.
Brawa dla posłanki Grodzkiej
Czynny udział w debatach Okrągłego Stołu Mieszkaniowego brała posłanka Twojego Ruchu, Anna Grodzka. Pomruki, jakie towarzyszyły jej wejściu na salę, zmieniły się wkrótce w brawa. – Problemy, które państwo zgłaszają, leżą po stronie istniejącego prawa i polityki rządowej. Spotkania wniosły wiele wiedzy na temat mieszkalnictwa nie tylko w Krakowie, ale i całej Polsce. Zbyt często władza zapomina, że jest dla ludzi i z tego względu powinna reprezentować interes społeczny, a nie niezidentyfikowanych osób i idei – powiedziała posłanka. Wcześniej z sali wyszła część radnych tłumacząc to tym, że muszą odbyć spotkania klubowe przed jutrzejszą sesją rady miasta. Grodzka dodała też, że przygotowała projekt ustawy, która mogłaby pomóc w rozwiązaniu części problemów, jednak konkretów nie podała.
Nic się nie zmieniło
Drugi z posłów aktywnie uczestniczących w debatach, Andrzej Duda z PiS, nie mógł wczoraj przybyć, ponieważ był z wizytą w Stanach Zjednoczonych. W jego imieniu wystąpił asystent posła. Odczytał on list z podziękowaniami i ofertą dalszej pomocy, co spotkało się z komentarzami, że od dwóch i pół lat odbywają się spotkania, rozmowy i nic z tego nie wynika.
– Lata mijają i dalej nic się nie zmienia – powiedział jeden z obecnych na sali lokatorów, który pod koniec miesiąca… ma się wynieść ze swojego mieszkania. – Niczego nie zdołaliśmy wypracować. To stracony czas. Strona urzędu miasta udawała, że chce coś zrobić, a tymczasem było to odciąganie nas od manifestacji na ulicach. Miasto wydało wielkie pieniądze na nie zawsze potrzebne inwestycje, a na mieszkania nie ma funduszy dlatego, że wizerunek miasta jest ważniejszy od jego mieszkańców – stwierdził w emocjonalnym wystąpieniu.
Prezydent Majchrowski: To nie koniec współpracy
– Uczestnikom Okrągłego Stołu Mieszkaniowego przede wszystkim należą się podziękowania za dwa i pół roku konsekwentnej pracy i uczestniczenia w spotkaniach, czym udowodnili, jak ważny dla nich jest ten temat – mówi Jacek Majchrowski. – Myślę, że największą zaletą obrad przy okrągłym stole jest to, iż wszystkie strony mogły się wiele dowiedzieć, zarówno jeżeli chodzi o wzajemne oczekiwania, jak i możliwości, kompetencje stron, przepisy prawa... – komentuje dla portalu LoveKraków.pl.
Jacek Majchrowski stwierdził też, że rozumie rozczarowanie uczestników debat, którzy zostali wyrzuceni z mieszkań bądź grozi im eksmisja. – Mamy do czynienia z regulacjami ustawowymi, których nie możemy zlekceważyć. Tym bardziej cieszę się, że obradami zainteresowali się także parlamentarzyści.
Prezydent zapowiada, iż koniec okrągłego stołu nie musi być końcem współpracy między miastem a organizacjami uczestniczącymi w pracach. – Zdecydowaliśmy, że - jeżeli będzie taka wola organizacji - powstanie Komisja Dialogu Obywatelskiego, która będzie doradzać urzędnikom w sprawach mieszkaniowych – mówi gospodarz miasta.