Dwa rowery i ani jednej maseczki. Złodziej-amator
W sobotni wieczór policjanci patrolujący rejon al. 3 Maja zauważyli mężczyznę, który prowadził dwa rowery. Zgodnie z obowiązującymi zasadami powinien mieć zakryte usta i nos. Gdy zauważył, że mundurowi się nim zainteresowali, wsiadł na jeden z rowerów i skręcił w boczną uliczkę. Nadal w jednej ręce trzymał drugi jednoślad.
Po krótkim pościgu policjanci zatrzymali i obezwładnili agresywnego mężczyznę na Błoniach.
– Jak się okazało, przed funkcjonariuszami uciekał mieszkający w Krakowie 35-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna przyznał się do kradzieży odrzuconego w trakcie ucieczki roweru, jednak pochodzenie drugiego jednośladu także budzi poważne wątpliwości – mówi Bartosz Izdebski z komendy miejskiej policji.
– Mężczyzna stwierdził, że rower, na którym uciekał, kupił legalnie na targu, jednak ma on zeszlifowane numery. Przy mężczyźnie policjanci znaleźli także metalową rurkę, której, jak sam przyznał, używał do pokonywania zabezpieczeń rowerów – relacjonuje policjant.
W trakcie przeszukania miejsca zamieszkania mężczyzny policjanci znaleźli kolejny rower, którego pochodzenia zatrzymany nie był w stanie racjonalnie wytłumaczyć.
35-latek odpowie za kradzież i nieumyślne paserstwo. Grozi mu kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.