Dwumiesięczne dziecko ofiarą maltretowania. Rodzice aresztowani

Rodzice dwumiesięcznego dziecka, u którego lekarze wykryli liczne złamania, sińce i krwawienie do mózgu, zostali aresztowani na trzy miesiące. Zdecydował o tym sąd, ze względu na obawę matactwa i zagrożenie surową karą.

Dziecko trafiło do Szpitala Dziecięcego w Krakowie w minioną niedzielę, przywiezione przez pogotowie po zgłoszeniu od rodziców. – Lekarz przeprowadzający badania stwierdził u dziecka, krwawienie do mózgu oraz liczne zestarzałe złamania, w tym żeber, obojczyków, kości udowej, kości podudzia, kości przedramienia, a także zasinienia – wylicza Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej. Jak mówi, obrażenia te mogły świadczyć o stosowanej wobec dziecka przemocy fizycznej, o występowaniu zespołu dziecka maltretowanego.

Badanie nie pozostawia wątpliwości

Następnego dnia policja zatrzymała rodziców dziecka. Zabezpieczono dokumentację medyczną, dotyczącą porodu i leczenia małego pacjenta, zwrócono się też do zakładu medycyny sądowej o opinię w sprawie możliwych przyczyn powstania obrażeń.

Do czasu podjęcia dalszych decyzji, sąd zdecydował o niewydawaniu dziecka przez szpital. W środę było już jasne, że obrażenia powstały w wyniku długotrwałej przemocy fizycznej.

Rodzice dziecka, 32-letni Robert H. i 26-letnia Milena W. usłyszeli zarzuty znęcania się fizycznego nad osobą nieporadną z uwagi na swój wiek przez osobę na której ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo. Podejrzani nie przyznali się do winy.