Dyrektor Narodowego Centrum Kultury ostro o decyzji prezydenta: „Krótkowzroczna i rozczarowująca”

Planeta Lem w Krakowie nie powstanie. Dyrektor Narodowego Centrum Kultury uważa, że miasto zmarnowało lata pracy i ogromne środki finansowe.

Budowa pierwszego w Polsce wielofunkcyjnego centrum literackiego o profilu edukacyjno-społecznym miała rozpocząć się w 2024 roku na Zabłociu, w historycznym budynku dawnego Składu Solnego. Inwestycja, wyceniana na ok. 170 mln zł, obejmowała rewitalizację obiektu, budowę nowej bryły i ogrodu. W sierpniu prezydent Aleksander Miszalski zdecydował, że projekt nie będzie realizowany z powodu zbyt wysokich kosztów.

Jako pierwszy o decyzji prezydenta poinformował portal LoveKraków.pl

„Zmarnowanie wieloletniego wysiłku”

– To decyzja rozczarowująca i krótkowzroczna. Oznacza zmarnowanie wieloletniego wysiłku, pracy wielu osób, ogromnych nakładów finansowych sięgających milionów złotych oraz utratę wiarygodności – komentuje Robert Piaskowski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury.

Jego zdaniem, rezygnacja z Planety Lem „nie uratuje ani tego miejsca, ani jego otoczenia”. – To jest złamanie społecznej umowy i programu, który pozwolił Krakowowi uzyskać tytuł Miasta Kreatywnego UNESCO. Nie można lekceważyć takiego dorobku – dodaje.

„Gest lekceważenia wobec Lema”

– Trudno mi znaleźć słowa, by wyrazić skalę rozczarowania po lekturze tego komunikatu – nawet jeśli rozumiem jego polityczny pragmatyzm – podkreśla dyrektor NCK. – To również gest lekceważenia wobec dorobku i światowej rangi Stanisława Lema, jednej z najwybitniejszych postaci w historii polskiej literatury.

Piaskowski przypomina, że projekt miał znaczenie nie tylko dla Krakowa. – Planeta Lem była szansą na stworzenie unikalnego miejsca na mapie Europy. Miała opowiedzieć światu o twórczości Lema w sposób nowoczesny, angażujący i ponadczasowy. Łączyła tradycję literacką z nowymi mediami i nauką. Teraz tę szansę oddajemy – ocenia.

Były pełnomocnik prezydenta

Robert Piaskowski przez lata był pełnomocnikiem prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego ds. kultury. To właśnie wtedy przygotowywano i rozwijano koncepcję Planety Lem, a miasto zabiegało o międzynarodowe wyróżnienia w dziedzinie kultury.

– Decyzja obecnych władz zabezpiecza interesy kilku przedsiębiorstw, firm i artystów działających w Składzie Solnym jedynie na krótki czas. W mediach społecznościowych może przynieść chwilowy spokój, ale to nie jest rozwiązanie strategiczne. To jest unikanie odpowiedzialności za przyszłość dziedzictwa kulturowego – dodaje.

Skład Solny w rękach NGO-sów

Magistrat poinformował, że Skład Solny pozostanie miejscem działalności organizacji pozarządowych, które od lat funkcjonują w tym obiekcie. – Obiekt wpisał się w tkankę miasta i powinien pozostać w rękach NGO-sów – podkreśla Jan Machowski, wicedyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej UMK.

Jesienią ma zostać przeprowadzony przegląd budowlany, który określi, jak pilny i kosztowny będzie remont. Jeśli zajdzie potrzeba czasowego zamknięcia budynku, miasto wraz ze stowarzyszeniem poszuka nowej lokalizacji dla działalności artystycznej.

Głos zastępczyni prezydenta

– Decyzją prezydenta Aleksandra Miszalskiego budynek Składu Solnego pozostanie przestrzenią dla krakowskich artystów i organizacji pozarządowych, które od lat tworzą w nim wyjątkową, twórczą społeczność. To ważny krok, który pozwala zachować fragment artystycznej duszy naszego miasta – mówi Maria Klaman, zastępczyni prezydenta Krakowa.

Dodaje, że obiekt zostanie przekazany pod opiekę Zarządu Budynków Komunalnych. – Cieszę się, że Skład Solny zyska stabilne zaplecze organizacyjne, na które zasługuje. Przez lata wyrósł tu prężny kolektyw artystyczny, który inspiruje i integruje. Gratuluję wszystkim, którzy swoją determinacją i zaangażowaniem przyczynili się do zachowania tego miejsca w krajobrazie kulturalnym Krakowa. Niech Skład Solny wzrasta niczym symboliczne dla niego skrzydłokwiaty – dodaje.

Radna popiera decyzję prezydenta

Stanowisko prezydenta popiera Magdalena Mazurkiewicz, przewodnicząca Komisji Kultury RMK. – Koszt inwestycji jest zbyt wysoki, by w obecnej sytuacji finansowej miasta można było ją zrealizować. Cieszę się, że decyzja pozwala NGO-som nadal działać w tym historycznym budynku – mówi radna.

Dodaje, że Kraków stać dziś na „mądre wspieranie miejsc, które już budują kulturę”.

Pomysł parku wraca

Miasto zdecydowało również, że projekt utworzenia parku w rejonie Składu Solnego powróci na listę propozycji Budżetu Obywatelskiego.