Dyrektor szkoły kandydatką Kukiz’15 na prezydenta Krakowa

Komitet Kukiz’15 zaprezentował swoją kandydatkę na urząd prezydenta Krakowa. Będzie nią Jolanta Gajęcka, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2.

– Jest wieloletnią mieszkanką Krakowa, społecznikiem, samorządowcem. Od 30 lat rozwiązuje problemy krakowian i dla wszystkich mieszkańców Krakowa jest szansą na odpolitycznienie i odbetonowanie władzy – przedstawiał kandydatkę Piotr Kubiczek z Kukiz’15.

Zaskoczeniem dla wielu może być fakt, że ugrupowanie nie wystawiło w tej roli poseł Agnieszki Ścigaj. Ta jednak tłumaczyła podczas konferencji, że nie chciała porzucać zadań, które podejmuje w Sejmie. – Byłoby to z pewnością stratą dla tych spraw. A z panią Jolantą Gajęcką jest nam bardzo blisko w wielu aspektach, w zasadzie we wszystkich. Stąd zdecydowaliśmy się połączyć siły i poprzeć kandydata, który będzie gwarancją spokoju i merytorycznej pracy, a nie wojny partyjnej – komentowała.

W kontrze wobec partii

Od Jolanty Gajęckiej można było dziś usłyszeć bardzo ogólne wypowiedzi dotyczące problemów miasta i sposobów ich rozwiązywania. – Chcemy tworzyć alternatywę wobec tego, co dzieje się w naszej ojczyźnie i nie generować podziałów – mówiła kandydatka. – Moja kampania będzie inna. Nie będę urządzać happeningów, nie będę rozdawać jabłek. Ale z pewnością spotkamy się w kolejce w sklepie, w autobusie, na spacerze. Będę z wami – deklarowała.

Co miałoby być najważniejszym wyróżnikiem prezydentury Jolanty Gajęckiej? – Przede wszystkim Kraków obywatelski. Chciałabym, żeby mieszkańcy Krakowa współuczestniczyli w rządzeniu miastem. Chodzi o wszelkie możliwe sposoby docierania do nich z informacją, ale też odbierania informacji od nich – mówiła. – Chciałabym, żeby byli na bieżąco i żeby mówili o tym, co ich boli, ale też o tym, co ich cieszy. Żebyśmy wspólnie rozwiązywali problemy miasta.

Konflikt z wiceprezydent Król

O Jolancie Gajęckiej można było przeczytać w gazetach m.in. w czerwcu ubiegłego roku po tym, jak otrzymała list od wiceprezydent Katarzyny Król. Zwierzchniczka w ostrych słowach nakazała Gajęckiej powstrzymanie się od krytycznych wypowiedzi. Chodziło o działania miasta w związku z reformą edukacji i zmianą sieci szkół.

– Biorąc pod uwagę wcześniejsze pani wypowiedzi, co najmniej krytycznie oceniające politykę edukacyjną, stanowczo zobowiązuję panią do powstrzymywania się od wyrażania na forum publicznym poglądów pozostających w sprzeczności z rzeczywistymi faktami i ostrzegam, iż w przypadku zaistnienia w przyszłości podobnych okoliczności, zmuszona będę wystąpić do prezydenta o wyciągnięcie wobec pani dalszych konsekwencji natury służbowej – napisała Katarzyna Król w liście, który został szeroko skrytykowany jako bezprecedensowe zamykanie ust dyrektorom szkół. Można się więc spodziewać, że sprawy edukacji będą jednym z istotnych tematów w kampanii.

Pytana o to, jak będzie godzić walkę o fotel prezydenta z pracą w szkole, zadeklarowała, że będzie prowadzić kampanię po godzinach pracy i w weekendy oraz podczas dni urlopu. – Przede wszystkim jestem dyrektorem szkoły – podkreśliła.