Dyskoteka na 33 tys. osób. Tak Wisła świętowała awans!
Wygrana 2:0 przesądziła o powrocie 13-krotnych mistrzów Polski na salony. Byli dużo lepsi i mogli dołożyć jeszcze kilka goli. Skończyło się na dwóch, a po ostatnim gwizdku sędziego zapanowała euforia.
Radość po awansie Wisły
Wypełniony po brzegi stadion świętował z zawodnikami i sztabem oraz pracownikami klubu. Były skandowane nazwiska prezesa Jarosława Królewskiego, trenera Mariusza Jopa i zawodników. Także tych, którzy nie mogli grać z powodu kontuzji – m.in. lidera zespołu Angela Rodado. Nie brakowało śpiewów, tańców i szampanów.
Wisła wraca do ekstraklasy po czterech latach. Na tę okoliczność kibice z sektora C przygotowali specjalną oprawę. Nie brakował fajerwerków i rac, wielu kolorowych elementów.
Wrażenie robiła sektorówka z Bogiem Ojcem i napisem 11 przykazanie: Wierność Wiśle i oddanie.
Piłkarze wpadli na konferencję
Kilkadziesiąt minut po meczu trener Mariusz Jop przyszedł na konferencję prasową. Powiedział kilka słów i tradycyjnie wpadli na nią świętujący piłkarze z piwami i szampanami. Część trunków została wylana wprost na głowę szkoleniowca.
Wisła rozpoczęła sprzedaż okolicznościowych koszulek i karnetów na sezon 2026/2027. Rozgrywki ruszą pod koniec lipca.