„Dziękujmy za niepodległość”. Za nami uroczystości ku czci św. Stanisława
W niedzielę odbyły się uroczystości ku czci św. Stanisława – głównego patrona Polski. W homilii wygłoszonej podczas mszy w bazylice oo. Paulinów na Skałce, abp Stanisław Gądecki - przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, przestrzegał, aby nie przeceniać roli demokracji i nie utożsamiać jej z moralnością lub z lekiem na niemoralność.
Uroczysta procesja z relikwiami św. Stanisława tradycyjnie wyruszyła z wawelskiej katedry do Bazyliki św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa na Skałce. Wiernych powitał metropolita krakowski, abp Marek Jędraszewski. Podkreślił, że tegoroczne obchody są wyjątkowe ze względu na 100-lecie odzyskania niepodległości i 40-lecia wyboru kardynała Wojtyły na papieża.
„Dziękujmy za niepodległość Panu Bogu i ludziom”
W trakcie mszy w bazylice oo. Paulinów, homilię do zgromadzonych wygłosił abp Stanisław Gądecki - przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Wśród głównych wątków, jakie poruszał podczas przemówienia znalazła się m.in. niepodległość.
– W uroczystość św. Stanisława - dziękujmy najpierw Panu Bogu i ludziom za odzyskaną przed stu laty niepodległość naszej Ojczyzny. (…) Modlimy się za ówczesne władze odrodzonej Rzeczpospolitej, tworzące z wielkim mozołem zręby polskiej państwowości. Modlimy się za zwykłych obywateli, którzy - nie zważając na własne sprawy - przez całe międzywojenne dwudziestolecie ofiarnie budowali nasz wspólny Dom – podkreślał.
O demokracji
Oprócz tego, w wygłoszonej homilii, abp Gądecki rozważał zagadnienie demokracji w kontekście katolickiej nauki społecznej. Skupił się nad ośmioma głównymi zasadami, które nią rządzą. Są nimi: władza ludu, państwo prawa, trójpodział władzy, pluralizm poglądów i postaw, wartości, zgodność porządku prawnego z prawem moralnym, prawa człowieka i laickość. Arcybiskup zaznaczył, że podmiotem władzy w demokratycznym państwie jest naród, który daje obywatelom szeroki udział w decyzjach politycznych i uznając tym samym osobową godność każdego człowieka. Dodał, że Kościół popiera koncepcję państwa prawnego, w którym uchwalone przez demokratyczny parlament ustawy bronią obywatelskiej wolności i poprawnej koncepcji człowieka.
– Podstawowy błąd ideologii marksistowskiej oraz jej dzisiejszych pochodnych polega na odrzuceniu więzi człowieka z Bogiem. Stąd bierze się błędne pojęcie odkupienia, które postrzega się jako wyzwolenie od wszelkich zależności. Tymczasem jedyną drogą, która prowadzi do wyzwolenia, jest pełna więź miłości człowieka z jego Stwórcą – powiedział.
Trójpodział władzy na straży
Dodał również, że na straży wolności stoi również trójpodział władzy.
– Człowiek nie jest „samotną wyspą". Aby w pełni zrealizować siebie, pluralizm poglądów potrzebuje także tych wartości, które zbliżają ludzi i ich łączą. Potrzebuje wartości, które o tyle są wartościami prawdziwymi, o ile stanowią pomost wiodący do drugiego człowieka. Sam pluralizm taką wartością nie jest, choć nie jest on całkowicie pozbawiony społecznego znaczenia – podkreślał.
Arcybiskup dodał też, że kiedyś to właśnie chrześcijaństwo było fundamentem wartości dla Europy. Jak twierdzi, obecnie społeczeństwa pozbawione są tej „duchowej podwaliny”. Niesie to ryzyko totalitaryzmu i moralnego nihilizmu, dlatego na pierwszym miejscu powinno znaleźć się poszanowanie ludzkiej godności. Jak stwierdził, istotną rolę w demokratycznym państwie ma także przestrzeganie praw człowieka – przywołał kwestię prawa do życia od chwili poczęcia do naturalnej śmierci. Przestrzegał też, aby nie przeceniać roli demokracji i nie utożsamiać jej z moralnością lub z lekiem na niemoralność.
– Prawa człowieka są powszechne nie dlatego, że są zaakceptowane i uznane przez większość parlamentarną albo przez opinię publiczną, ale dlatego, że opierają się na naturze istoty ludzkiej, która nie zmienia się wraz z uwarunkowaniami społecznymi czy historycznymi – ocenił.
W trakcie przemówienia poruszył wątek ingerencji państwa w sprawy religijne. Powiedział, że nie może ono tego robić.
– Uznanie praw obywatelskich i politycznych oraz przyznawanie świadczeń społecznych nie może być uzależnione od przekonań religijnych obywateli lub spełniania przez nich określonych praktyk natury religijnej. Zasada zdrowej laickości zakłada poszanowanie wszystkich wyznań religijnych przez państwo, które zapewnia wspólnotom wierzących swobodę sprawowania kultu i prowadzenia działalności o charakterze duchowym, kulturalnym i charytatywnym – przyznał.