Dzień dobry LoveKraków.pl: Kierowcy karani przez miesięcznice

Mamy piątek, 21 lipca, zapraszamy na przegląd krakowskiej prasy, w której przeczytacie m.in. o kierowcy, który przez demonstracje związane z przyjazdem Jarosława Kaczyńskiego na Wawel musiał zapłacić mandat, sporach o dopuszczalną prędkość na Alejach Trzech Wieszczów i trudnym fachu krakowskich dorożkarzy. Dzień dobry!

Czwartek na LoveKraków.pl:

Trzeci wyrok dla eks-przeora kamedułów: http://lovekrakow.pl/aktualnosci/trzeci-wyrok-dla-eks-przeora-kamedulow_21253.html

Uniwersytet Rolniczy czeka na wyrok sądu ws. budynku przy al. Mickiewicza: http://lovekrakow.pl/aktualnosci/uniwersytet-rolniczy-czeka-na-wyrok-sadu-ws-budynku-przy-al-mickiewicza_21251.html

Oceń pracę urzędu. Masz czas do połowy sierpnia: http://lovekrakow.pl/aktualnosci/ocen-prace-urzedu-masz-czas-do-polowy-sierpnia_21241.html

Rusza budowa kolejnego parkingu P&R: http://lovekrakow.pl/aktualnosci/rusza-budowa-kolejnego-parkingu-pr_21277.html

Dzisiaj na LoveKraków.pl:

„Bandziory” w natarciu [ROZMOWA]

Konkurs na Skrzydła Krakowa wystartuje raz jeszcze

Rowerzystka nie zgadza się z policją. „To wina nierówności na drodze”

SKOZK reaguje w sprawie usterek w forcie

 

Przegląd prasy

Gazeta Wyborcza: Kierowcy karani przez miesięcznice

Przez demonstracje związane z przyjazdem prezesa PiS na Wawel, kierowca spoza Krakowa musi zapłacić mandat. 18 maja pan Jacek zaparkował na ul. Straszewskiego, wykupił godzinny postój w strefie płatnego parkowania. Pech chciał, że tego dnia wypadła miesięcznica pogrzebu prezydenta L. Kaczyńskiego na Wawelu. Przedarcie się przez kordony policji i tłum demonstrantów spowodowało, że kierowca dotarł do samochodu kilka minut po przekroczeniu opłaconego czasu. Pan Jacek znalazł za szybą zawiadomienie o naliczeniu opłaty dodatkowej w wys. 50 zł. W spółce Miejska Infrastruktura, będącej operatorem SPP, do której zwrócił się z prośbą o anulowanie kary usłyszał, że "Miesięcznica pogrzebu pary prezydenckiej nie jest żadnym uzasadnieniem”.

Dziennik Polski: Węższymi Alejami pojedziemy wolniej

Jak się okazuje nie tylko kierowcy sprzeciwiają się obniżeniu dopuszczalnej prędkości na ATW do 50 km/h. Uwagi do tego pomysłu ma także Policja. ZIKiT planuje, że od jesieni po jednej z głównych arterii Krakowa pojedziemy o 20 km/h wolniej. W planie jest również poszerzenie buspasów kosztem pasów ruchu. Kierowcy obawiają się, że obniżenie dopuszczalnej prędkości i zwężenia przyczynią się do powstawania korków. – Założenie jest słuszne, ale bardziej zasadne byłoby ograniczenie prędkości do 60 km/h – mówi Robert Michalik, naczelnik wydziału ruchu drogowego w komendzie miejskiej. Podkreśla, że wprowadzenie ograniczenia do 50 km/h da możliwość jazdy po ulicy rowerzystom, a to rodzi obawy o bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

Gazeta Krakowska: A żebyś furmańskiego chleba spróbował, czyli życie dorożkarza

Jak pokazuje doświadczenie, porównanie „chudy jak dorożkarski koń” ma swoje historyczne uzasadnienie. – Bo to, co widać na Rynku to wisienka na torcie. Prawdziwa praca odbywa się w stajni i trwa od bladego świtu do późnej nocy. Trzeba o wszystko zadbać,w dodatku samemu, bo wiadomo: to pańskie oko konia tuczy – tłumaczy pan Mieczysław Partyka, krakowski dorożkarz, pochodzący z rodziny, w której tradycje zaprzęgowe obecne są od ponad 100 lat. Tłumaczy, że dawniej dorożkarze byli podzieleni na dzielnice, w których pełnili dyżury. Ich zarobki były tak niskie, że utrzymanie koni i powozu w należytym stanie było praktycznie niemożliwe. Dochodziło do sytuacji, w których dorożki dosłownie rozpadały się w czasie jazdy. Ich sytuacja zmieniła się na fali popularności wiersza K. I. Gałczyńskiego pt. „Zaczarowana dorożka”, choć także i dzisiaj ciężko zarobić na „furmański chleb” – - Nie ma tu taryfy ulgowej: urlopów ani dni wolnych. Dorożkarstwo to obowiązek i odpowiedzialność, rozciągające się na całe rodziny – dodaje jego córka, Sara.