Dzień na nartach tuż obok Krakowa

Duża część dzieci i młodzieży, która już za tydzień rozpocznie zimowe ferie, spędzi je na ośnieżonych stokach w Polsce, Austrii, Słowacji i we Włoszech. Niestety, tak dalekie wyjazdy wiążą się ze sporymi kosztami i zwykle trwają nie krócej niż 5 dni. Tym, którzy nie będą w stanie wyjechać z Krakowa na dłużej, podpowiadamy gdzie w bliskiej odległości od miasta można poczuć sportowe uroki zimy.

Najbliżej położone ośrodki znajdziemy w odległości nawet kilku kilometrów od południowej granicy miasta. Tak blisko pojeździmy tuż obok Wieliczki – w Podstolicach. Tamtejszy ośrodek dysponuje trzema wyciągami, w tym dwoma orczykowymi i jednym dziecięcym typu Baby-Lift. Wszystkie trasy są naśnieżane, ratrakowane i oświetlone, dzięki czemu narciarze i snowboardziści mogą szusować do późnych godzin wieczornych.

20 kilometrów dalej…

Jeszcze lepsze warunki dla narciarzy i snowboardzistów, a zwłaszcza dla tych drugich, oferuje sąsiednia stacja narciarska, która znajduje się w Sieprawiu, 20 kilometrów na południe od Krakowa. Siepraw-Ski ma 6 wyciągów do 350 metrów i oferuje trasy, które powinny zaspokoić zupełnie początkujących narciarzy, jak i amatorów bardziej zaawansowanej jazdy. – Przyjeżdżamy tu z rodziną, bo każdy coś dla siebie znajdzie. Córka jeździ na snowboardzie w skateparku, syn jeździ znacznie lepiej na nartach, a ja dopiero się uczę. Dojazd do Sieprawia zajmuje nam niespełna kwadrans – mówi Agnieszka Traub. Można skorzystać na miejscu z restauracji, wypożyczalni oraz zapisać się na lekcje do narciarskiej szkoły. Cały kompleks jest oświetlony i pracuje do godziny 21.00.

Zaawansowanych narciarzy czeka wycieczka dłuższa o ledwie kilkanaście kilometrów. W podkrakowskich Myślenicach, na górze Chełm, znajdą oni oświetloną ponad 750-metrową trasę z homologacją FIS. – Nigdzie w okolicy nie ma drugiej tak wymagającej i trudnej trasy. To w zasadzie jedyny ośrodek blisko Krakowa dla zaawansowanych narciarzy – przyznaje Krzysztof Gumuła, stały bywalec myślenickiej góry. Na szczyt można dostać się wygodnym 4-osobowym wyciągiem krzesełkowym, a sam obiekt dysponuje całym wachlarzem usług, w tym wypożyczalnią, restauracją i serwisem narciarskim. Jadąc na myślenickie Zarabie warto wyjechać na tyle wcześnie, by na miejsce dotrzeć tuż po rozpoczęciu pracy ośrodka. W przeciwnym wypadku samochód będziemy musieli zostawić na parkingu pod górą Chełm, a pod ośrodek dojechać darmowym busem.

Szusowanie w nocy

Zmierzając w kierunku odwrotnym niż droga na Zakopane warto zatrzymać się w stacji Jaroszowiec. Znajduje się tam wyciąg narciarski położony w powiecie olkuskim, w gminie Klucze. Zainstalowany orczyk ma długość 165 metrów, a sam stok posiada sztuczne oświetlenie, więc śmiało można jeździć także po zmroku.

Jeszcze lepszym zapleczem cieszy się centrum rekreacyjno-wypoczynkowe Kraków Valley w Paczułtowicach. Tam na narciarzy i snowboardzistów czekają trasy z orczykami o długościach od 100 do ponad 600 metrów. Stok jest oświetlony, przygotowywany ratrakiem i w miarę potrzeby sztucznie śnieżony. Poza tym na miejscu znajduje się wypożyczalnia nart i restauracja, w której zjemy pożywny obiad oraz napijemy się herbaty i zimnego piwa.

Wracając na południe, ciekawą propozycją będzie najnowszy z bliskich Krakowowi ośrodków narciarskich. Prawdziwie profesjonalne warunki narciarskie, w tym znakomitą 4-osobową kolejką dysponuje ośrodek Szklana Góra Ski, w położonych zaledwie 25 kilometrów od Krakowa Harbutowicach. Olbrzymią zaletą stacji jest znakomite zaplecze z serwisem, wypożyczalnią, szkółką i restauracją, ale narciarze z pewnością docenią także długość harbutowickiej trasy. Oddany na obecny sezon ośrodek może poszczycić się niemal kilometrowym stokiem.