Krakowska policja podaje więcej szczegółów dzisiejszego zdarzenia. Wszystko zaczęło się około godziny 13.40, kiedy to dzik zaatakował przechodzącą kobietę i ranił ją powierzchownie w nogę.
– Następnie około 14:00 w rejonie bloków mieszkalnych na ulicy Jagodowej dzik przewrócił inną kobietę i zaatakował jej psa. Na pomoc rzucił się przechodzący tamtędy mężczyzna, który próbował przegonić dzika ale został przez niego zraniony w nogę. Kobieta z psem zdołała się oddalić w bezpieczne miejsce – informuje małopolska policja.
„To rozjuszyło dzika”
Mężczyzna zadzwonił na numer 112. Na miejsce skierowano najbliższy patrol policji i pluton alarmowy OPP Kraków. Do czasu przyjazdu weterynarza teren był nadzorowany przez funkcjonariuszy, którzy uniemożliwiali dzikowi przemieszczenie w kierunku osiedla.
Lekarz weterynarii w asyście policjanta zaaplikował dzikowi środek usypiający z broni pneumatycznej – jednak taki środek zaczyna działać dopiero po kilku minutach.
– To rozjuszyło dzika. Gdy szarżował w kierunku lekarza policjant oddał strzał z paralizatora, obezwładniając agresywne zwierzę. Po chwili środek usypiajacy zaczął działać – relacjonuje małopolska policja.
Dzik został umieszczony w skrzyni i przewieziony przez specjalistyczną firmę transportową do Zakładu Higieny Weterynaryjnej, gdzie zostanie poddany badaniu pod kątem wścieklizny i innych chorób zwierzęcych.