Dziury w drodze to był fikcyjny temat. Testujemy miejskich radnych
Mają pomagać mieszkańcom
Lokalna społeczność wymaga od radnych miejskich dwóch podstawowych rzeczy: żeby patrzyli na ręce prezydentowi i jego urzędnikom oraz wspierali mieszkańców w rozwiązywaniu ich codziennych problemów.
Wcieliliśmy się w rolę Krakowianina, którego niepokoi stan nawierzchni jednej z najbardziej znanych ulic w mieście: Królowej Jadwigi. Przebudowa drogi trwała ponad 20 lat, a zakończyła się w 2023 roku.
Do wszystkich 43 radnych wysłaliśmy e-mail o takiej samej treści:
„Zauważyłem, że w nawierzchni jezdni, na wysokości ulicy Piotra Borowego, pojawiły się już pierwsze dziury i nierówności. Wzbudza to moje zaniepokojenie, ponieważ ulica [Królowej Jadwigi] była remontowana stosunkowo niedawno, a jej stan zaczyna się pogarszać” – napisaliśmy.
Chcieliśmy sprawdzić, którzy radni reagują na zgłoszenia mieszkańców i jak szybko.
To byłoby jednak zbyt proste. Postanowiliśmy również sprawdzić czujność radnych, dlatego temat, który zgłosiliśmy, był fikcyjny.
Chcieliśmy wiedzieć, w jaki sposób podchodzą do zgłoszeń: czy weryfikują ich wiarygodność, a może od razu składają interpelację i na tym kończą?
Łącznie odpisało nam dziesięciu radnych. Oto wyniki naszego testu.
Szybka odpowiedź i deklaracja
Bardzo szybko na zgłoszenie „mieszkańca” zareagował Michał Ciechowski z klubu Prawa i Sprawiedliwości.
Już trzy minuty po tym, jak wysłaliśmy do niego e-maila, nadeszła wiadomość zwrotna.
„Dziękuję za zgłoszenie. Wystąpię z interpelacją i zapytaniem o termin gwarancji i usunięcie zgłoszonych przez Pana nieprawidłowości” – zadeklarował.
Następnego dnia poprosił o dodatkowe informacje: „Dzwonili do mnie z Zarządu Dróg Miasta Krakowa z prośbą o doprecyzowanie wad, uchybień na ulicy Królowej Jadwigi. Dysponuje Pan może zdjęciem?”.
Ostatecznie radny Ciechowski, jak zapowiedział, tak zrobił: wystąpił do władz miasta z interpelacją.
Podobną formę interwencji zadeklarowała wiceprzewodnicząca Rady Miasta Krakowa z Koalicji Obywatelskiej Iwona Chamielec:
Również spełniła obietnicę. Zadeklarowała, że kiedy tylko otrzyma odpowiedź od urzędników, powiadomi nas o dalszych losach sprawy.
Inaczej zainterweniowała Agnieszka Łętocha z Platformy Obywatelskiej:
„Bardzo dziękuję za sygnał, przekazuję informację do Komisji Infrastruktury Rady Dzielnicy” – odpowiedziała radna.
Poprosili o zdjęcia
Czujnością wykazali się Maciej Michałowski z Prawa i Sprawiedliwości oraz Eliza Dydyńska-Czesak z Krakowa dla Mieszkańców, którzy poprosili „mieszkańca” o przesłanie zdjęć dziur oraz nierówności.
Od A do Z interwencję poprowadziła Agnieszka Pogoda-Tota z Koalicji Obywatelskiej. W pierwszej kolejności nasze zgłoszenie przekierowała do Zarządu Dróg Miasta Krakowa.
Po kilku dniach otrzymaliśmy od radnej pismo z ZDMK, którego pracownicy nie zbagatelizowali zgłoszenia: udali się na miejsce. Tam stwierdzili, że żadnych ubytków w drodze nie ma.
Przy okazji wyszedł jednak inny problem, który nie jest fikcyjny:
„Uszkodzenia w postaci spękań i ubytków nawierzchni jezdni istnieją (...) miejscowo na wcześniejszym odcinku ul. Królowej Jadwigi, od ok. ul. Romera w kierunku do ul. Piastowskiej, czyli poza zakresem zrealizowanych zadań inwestycyjnych, i nie są objęte rękojmią i gwarancją” – stwierdził ZDMK.
Problem do Zarządu Dróg Miasta Krakowa zgłosiła również Renata Piętka z Koalicji Obywatelskiej.
O dziury w drodze w ZDMK miał też dopytać Rafał Zawiślak z Krakowa dla Mieszkańców.
Zgłosi problem najszybciej
Jak zareagowali inni radni? Grzegorz Stawowy z Koalicji Obywatelskiej stwierdził, że ulica Królowej Jadwigi to nie jest jego okręg wyborczy i nie chciałby lokalnym radnym „wchodzić w teren”.
Zadeklarował, że prześle naszego e-maila do innych radnych.
Jego klubowy kolega Bartłomiej Kocurek obiecał, że zgłosi problem najszybciej, jak to możliwe. „Być może nadal obowiązuje gwarancja na ten remont, co ułatwi załatwienie sprawy” – przekazał Kocurek.
Pozostali przedstawiciele RMK nie odpowiedzieli na nasze zgłoszenie.
Za dwa tygodnie opublikujemy ranking najbardziej aktywnych radnych.