Elektryki zamiast koni. Radni z propozycją dla prezydenta
Elektryki zamiast koni
Powstał już w tej sprawie projekt uchwały kierunkowej do prezydenta Krakowa.
Za jakiś czas nad jej zapisami będzie debatować rada miasta.
Radni ze wspomnianej komisji chcieliby, żeby władze Krakowa opracowały harmonogram stopniowego przejścia na inną formę transportu, która nie będzie opierała się na pracy koni.
Projekt uchwały zakłada również analizę sytuacji zwierząt, wykorzystywanych dotychczas w zaprzęgach, z uwzględnieniem możliwości ich wykupu lub przekazania podmiotom, które zapewnią im właściwą opiekę, rekonwalescencję albo emeryturę.
W uzasadnieniu do dokumentu radni piszą, że zgodnie ze współczesną wiedzą wiadomo, że konie w zaprzęgach dorożkarskich narażone są m.in. na uszkodzenie kopyt, choroby układu oddechowego oraz urazy i wypadki.
Wsparcie finansowe
Temat likwidacji tradycyjnych dorożek wraca jak bumerang.
W trakcie kampanii wyborczej w lutym 2024 roku Stanisław Mazur, późniejszy wiceprezydent miasta, mówił:
„Kraków cywilizacyjnie już dojrzał do tego, by przestać traktować żywe zwierzęta jako wypełnienie widokówek. Miarą cywilizowanego społeczeństwa jest to, że nie wykorzystuje słabszych stworzeń do zapewnienia własnej satysfakcji”.
Chodziło właśnie o konie, które ciągną dorożki z turystami m.in. po Rynku Głównym.
Stanisław Mazur przywołał przykład Wiednia, gdzie od 2019 r. miasto wspiera finansowo dorożkarzy, którzy wymienią powóz na elektryczny, ładowany z miejskich ładowarek.
W czasie, kiedy Stanisław Mazur był wiceprezydentem, w Krakowie ostatecznie nie zlikwidowano tradycyjnych dorożek.
Sami dorożkarze twierdzą, że konie są regularnie badane i że są zdrowe.