Elżbieta Koterba: Tereny poprzemysłowe będą zabudowane [VIDEO]
Miasto zwarte, spójne i konkurencyjne – tak w skrócie można opisać założenia rozwoju Krakowa do 2030 roku. W poniedziałek w urzędzie miasta dyskutowali o niej urzędnicy i eksperci. Co te założenia będą oznaczać w praktyce? Między innymi to, by miasto nie rozlewało się na peryferia, tylko wykorzystywało zdegradowane obszary.
Strategii rozwoju Krakowa poświęcona była poniedziałkowa konferencja w urzędzie miasta. Oprócz polityków wzięli w niej udział eksperci zajmujący się gospodarką, planowaniem przestrzennym czy zarządzaniem.
Zgodnie z aktualnymi planami miasta Kraków ma się rozwijać bez powiększania zajmowanego terytorium. Chodzi o to, by rewitalizować i nadawać nową funkcję tym terenom, które dziś nie są wykorzystane, np. obszarom poprzemysłowym. Wiceprezydent Koterba wśród takich miejsc wymieniała m.in. rejon Płaszowa i Rybitw.
Czy będzie miejsce na zieleń?
– Kraków będzie się rozwijał jako miasto zwarte. Tereny poprzemysłowe, kolejowe, te które wymagają rewitalizacji, będą zabudowane. Oczywiście w sposób zrównoważony. Podkreślam: zrównoważony, czyli ilość zabudowy musi być równoważona ilością zieleni. Musi być właściwy układ komunikacyjny i wyposażenie w usługi podstawowe – tłumaczy Koterba.
Do realizacji tych zamierzeń niezbędne będą zmiany w prawie ogólnopolskim. Zobacz, jak tłumaczy to wiceprezydent Elżbieta Koterba: