Erik Jendriszek: To i tak nie było moje najpiękniejsze trafienie

Słowacki napastnik Cracovii strzelił pięknego gola w wygranym 3:0 meczu z Górnikiem Zabrze. Było to jego dziewiąte trafienie w sezonie.

Sam nie wierzył

Piłkarz wpisał się na listę strzelców jako drugi. Obrócił  się z piłką i prawą nogą strzelił nie do obrony, w samo okienko zabrzańskiej bramki. Kiedyś w Bundeslidze strzelił piękną bramkę Freiburgowi, którą uznawał za najładniejszą w karierze. Czy po sobocie to się zmieniło?

– Chyba nie, ale to był gol marzenie. Od razu jak dostałem podanie od Pawła Jaroszyńskiego, wiedziałem, co chcę zrobić. Udało się w stu procentach. Strzeliłem nie lewą, a prawą nogą. Sam nie spodziewałem się, że mi się to uda – przyznaje 30-letni napastnik.





Głodni meczów

W trakcie okresu przygotowawczego Pasy miały problem ze sparingami i ich forma była małą niewiadomą. Zespół Jacka Zielińskiego zaczął jednak wiosną bardzo dobrze. – Wszyscy byli głodni piłki i pokazali to na boisku. W pierwszej połowie dominowaliśmy absolutnie – podkreśla Erik Jendriszek.

Już w sobotę Cracovia zagra w Niecieczy. Początek spotkania o godzinie 18.