Euro 2016. Michał Daszek: Z Francją zagramy bez presji

- Ogromne emocje, ale niepotrzebne. To był bardzo podobny mecz do tego z Serbami – mówi Michał Daszek po wygranym przez Polaków meczu z Macedonią (24:23), po którym nasi reprezentanci są już pewni awansu do fazy głównej turnieju.

Awans awansem, ale gra przeciętna

Polacy niedzielny mecz z Macedonią zaczęli nienajlepiej. – To nie była taka gra, jaką chcielibyśmy pokazywać – komentuje na gorąco spotkanie polski prawoskrzydłowy. Biało-czerwoni przez blisko kwadrans nie byli w stanie przebić się przez defensywę gości. Gdyby nie znakomita skuteczność Kamila Syprzaka, pierwsza połowa mogłaby zakończyć się katastrofą. – Zespół sam się uratował. Jak jednemu idzie źle, to reszta nadrabia – podkreśla Daszek.

Mecz z Macedonią, to kolejne spotkanie, które przysporzyło wielu kibiców o zawał serca. Zwłaszcza w końcówce, kiedy w ostatnich minutach Polacy, mając przewagę, stanęli w miejscu. – Będziemy cały czas pracować. Postaramy się wygrywać kolejne mecze spokojniej – zapewnia polski reprezentant.

Chwila oddechu

Po dwóch zwycięstwach Polacy są już pewni gry w fazie głównej Mistrzostw Europy. Zanim jednak to nastąpi, nasi szczypiorniści muszą zmierzyć się z obrońcami tytułu. – Z Francją zagramy bez presji, mamy zapewniony awans z co najmniej dwoma punktami, jest świetnie. Wydaje nam się, że presja na Francuzach będzie większa – cieszy się Daszek.