Euro 2016: Pierwsza porażka Polaków. Norwegia lepsza
Polacy walczyli do końca, lecz tym razem to oni musieli uznać wyższość rywala. Biało-czerwoni w pierwszym swoim meczu w fazie głównej mistrzostw Europy ulegli reprezentacji Norwegii 28:30.
Zarówno Polska jak i Norwegia awansowały do fazy głównej turnieju z kompletem punktów, choć Norwegia w meczach grupowych poczuła już gorzki smak porażki. Przegrała z Islandią (25:26). Skandynawowie to młody i nieobliczalny zespół, który śmiało może pretendować do miana czarnego konia imprezy, dlatego też było pewne, że w Krakowie będą walczyć o najwyższą stawkę.
– Na razie nic nie wygraliśmy. Od środy musimy zejść na ziemię. Do finału czy strefy medalowej jeszcze daleka droga. Musimy się sporo napracować, by się tam dostać – mówił po znakomitym zwycięstwie z Francją Michał Jurecki. Polacy nie zlekceważyli rywala. Wyszli na boisko, by rozegrać dobry mecz i zrobić kolejny krok w kierunku półfinałów.
Dobre złego początki
Bardziej doświadczeni Polacy nie pozwolili Norwegom zbytnio się zadomowić w Tauron Arenie. Biało-czerwoni od razu ruszyli do ataku. Po 10 minutach gry prowadzili 5:3, a liderem w ataku był Michał Jurecki. Norwegowie zgodnie z przewidywaniami nie składali jednak broni. Espen Li Hansen był nie do zatrzymania. Po kwadransie na tablicy wyników był już remis.
Końcówka pierwszej części spotkania nie należała do Polaków. W 26 minucie nasi reprezentanci po słabszym okresie gry przegrywali dwoma punktami (13:15). Nasi bramkarze nie zachwycali, brakowało interwencji Sławomira Szmala, które poderwałyby zespół do walki. Dopiero w końcówce nasz bramkarz wybronił karnego, lecz losów pierwszej części meczu nie odmienił.
Niewykorzystane przewagi
Polacy nie potrafili wykorzystać przewagi liczebnej. O ile w pierwszej połowie było to niezauważalne, o tyle w drugiej, kiedy kolejni Norwegowie zasiadali na ławce kar, Polacy grali tak, gdyby to oni byli w osłabieniu. Biało-czerwoni zamiast odrabiać straty pozwalali rywalom odskakiwać na coraz to większe dystanse.
O jedną, dwie bramki za daleko
Moment kiedy Szmal zacznie popisywać się swoimi interwencjami musiał wreszcie nastąpić. Od 40 minuty Polacy zaczęli odrabiać straty i przejmować inicjatywę. Duża w tym zasługa Karola Bieleckiego, który oprócz pewnych rzutów karnych potrafił zaskoczyć Norwegów strzałem z dystansu. Polacy zbliżyli się do rywala na jedną bramkę (20:21).
Przebłyski geniuszu Szmala i Bieleckiego nie wystarczyły, by zrównać się z Norwegią. W dalszym ciągu Polacy musieli gonić wynik. Na 10 minut przed końcem przewaga Norwegów znów stopniała do jednej bramki. Za chwilę znów Polacy mieli dwa punkty straty. I tak wyglądała gra niemal do ostatniego gwizdka.
Chorwacja bez szans
W pierwszym sobotnim meczu grupy pierwszej bezsprzecznym zwycięzcą zostali Francuzi. Wyrównane były tylko pierwsze minuty spotkania. Obu reprezentacjom tak samo zależało na zwycięstwie. By myśleć o awansie do półfinału, żadna z drużyn nie mogła pozwolić sobie na porażkę.
Chorwatom mecz wyraźnie się nie układał. Mirko Alilović i Ivan Stevanović nie mieli dziś swojego dnia. Ich praca na bramce była skuteczna w zaledwie 20%. Po drugiej stronie boiska Thierry Omeyer miał aż 40% skuteczności, a do tego w ostatnich sekundach meczu dobił Chorwatów celnym rzutem przez całe boisko, ustanawiając wynik meczu na 32:24.
Polska – Norwegia 28:30 (15:16)
Polska: Szmal, Wyszomirski, K. Lijewski 2, Krajewski 0, Bielecki 10, Wiśniewski, M. Jurecki 9, Konitz, Grabarczyk, Gliński, Syprzak 2, Daszek 2, Gębala, Łucak, Szyba 3, Chrapkowski.
Norwegia: Erevik, Christensen, Sagosen 4, Kristensen, Hykkerud, Myrhol 1, Overby, Mamelund, Tonnesen 6, Jondal 5, Bjornsen 4, Lindboe, Gullerud, O'Sullivan 1, Reinkind 1, Hansen 8.
Francja – Chorwacja 32:24 (16:10)
Francja: Omeyer 1 - Remili 1, Nyokas 1, Narcisse 4, Honrubia, Karabatić N. 3, Abalo 6, Sorhaindo 4, Guigou 5, Karabatić L. 3, Fabregas, Derot, Dipanda, Porte 4, Kounkoud.
Chorwacja: Alilović, Stevanović - Marić, Duvnjak 5, Kopljar 3, Gojun, Horvat 3, Karacić 1, Strlek 2, Cupić, Kovacević 3, Mamić, Sebetić 2, Slisković 3, Cindrić, Brozović 2.