Euro 2016: Złoci Niemcy! Zdemolowana Hiszpania
Sport lubi duże niespodzianki. Niemcy, dla których przed turniejem celem był awans do drugiej rundy mistrzostw Europy, zdobyli mistrzostwo. W finale pokonali Hiszpanów 24:17. Brąz dla Chorwatów.
Wolff zatrzymał Hiszpanów
To pierwszy medal naszych zachodnich sąsiadów od dziewięciu lat, kiedy przed własną publicznością zdobyli mistrzostwo świata. Na krążek mistrzostw Europy czekali od 2004 roku, kiedy wygrali imprezę w Słowenii. Nie przez przypadek do drużyny gwiazd polskiego turnieju trafiło dwóch reprezentantów Niemiec: bramkarz Andreas Wolff oraz prawoskrzydłowy Tobias Reichmann.
Nowi mistrzowie zaskoczyli Hiszpanów i już na początku zbudowali kilkupunktową przewagę. Świetnie spisywali się bramkarze. Hiszpan Arpad Sterbik do przerwy obronił 44 procent strzałów, a Andreas Wolff z Niemiec ponad 50 procent. Na półmetku wynik był więc bardzo niski - jedynie 10:6.
Po przerwie niemiecki bramkarz i obrona wciąż stanowili dla rywali mur prawie nie do przejścia. Do tego lepiej rzucali i wygrali bardzo wysoko - 24:17.
Niemcy - Hiszpania 24:17 (10:6)
Dwie ucieczki Chorwatów
Przed wielkim finałem o brązowy medal zmierzyły się Norwegia i Chorwacja. Drużyny te dały się we znaki naszej reprezentacji podczas drugiej fazy i odebrały nam marzenia o medalu. Spotkanie zdecydowanie wygrali Chorwaci, ale Skandynawowie przez moment byli blisko. Nie byli jednak w stanie dwa razy uciec tak, jak zrobili to ich rywale. Pierwszą przewagę - pięciopunktową - drużyna Żeljko Babicia wypracowała sobie do przerwy. O ich prowadzeniu zdecydowała jednak część meczu między 14. a 21. minutą, kiedy rzucili pięć bramek z rzędu, przy zerowym dorobku Norwegów.
W pierwszych minutach po przerwie Skandynawowie zagrali lepiej i był remis po 17. Chorwaci szybko się jednak otrząsnęli i nie pozwolili przeciwnikom na zbudowanie przewagi. Zrobili to samo i powtórzyli scenariusz z pierwszej części meczu. Między 51. A 56 minutą z dwóch punktów przewagi zrobiło się siedem. Było jasne, że walecznym zawodnikom nikt brązowego medalu już nie zabierze.
– Gratulacje dla wszystkich zawodników, zagraliśmy świetny mecz. To był trudny pojedynek, nie mieliśmy chwili wytchnienia – powiedział brązowy medalista Manuel Strlek.
Norwegia - Chorwacja 24:31 (11:16)