Euro 2017. Kraków zrobił, co mógł. Czeka na decyzję PZPN [Aktualizacja]

We wtorek zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej ogłosi, które miasta za dwa lata zorganizują mistrzostwa Europy do lat 21. Krakowa na początku nie było na liście, ale sprawę udało się odkręcić i we wtorek PZPN powinien potwierdzić, że spotkania odbędą się również pod Wawelem. Formalnością będzie ogłoszenie tego przez Europejską Federację Piłkarską (UEFA) we wrześniu.

Aktualizacja: PZPN we wtorek potwierdził listę siedmmiu miast-gospodarzy.

Oprócz Krakowa o organizację starają się: Gdynia, Bydgoszcz, Tychy, Kielce, Lublin i Warszawa, w której zostanie rozegrany finał. PZPN może zmniejszyć liczbę miast, ale niewykluczone, że mecze odbędą się we wszystkich siedmiu. – Od 2017 r. w młodzieżowych ME gra 12, a nie osiem drużyn, więc jest duża szansa, że tak się właśnie stanie – tłumaczy Janusz Kozioł, doradca prezydenta Krakowa ds. sportu, który niedawno był w Pradze, gdzie obserwował organizację Euro 2015.

Spóźnione złożenie aplikacji

Pod koniec stycznia PZPN ogłosił wstępną listę kandydatów na miasta-gospodarzy mistrzostw Europy. Ku zaskoczeniu wielu, nie było tam Krakowa. Zbigniew Boniek, szef piłkarskiej centrali, tłumaczył, że miasto się nie starało. Z kolei władze Małopolskiego Związku Piłki Nożnej (nota bene, mocno skonfliktowane z Bońkiem) twierdziły, że nic nie wiedziały o oficjalnym piśmie informującym o aplikacji. Podobnie tłumaczyło się miasto.

Na brak Krakowa na liście opublikowanej przez PZPN, zareagował prezydent. Jacek Majchrowski napisał do Zbigniewa Bońka. Efekt? Krakowowi pozwolono na złożenie aplikacji, choć oficjalny termin upłynął jesienią 2014 r. Za przygotowanie dokumentu odpowiedzialny był Paweł Opach, Zastępca Dyrektora Wydziału Sportu. – Musieliśmy opisać nasze miasto, przedstawić listę hoteli, lotnisko w Balicach – tłumaczy Opach.

Prezydent Majchrowski parafował już wstępnie dwie umowy z UEFA: z miastem-gospodarzem oraz umowę stadionową. W Krakowie spotkania mają się odbywać na stadionie Cracovii przy ul. Kałuży.

Jakie mecze pod Wawelem? Cztery bazy dla drużyn

Jeżeli chodzi o spotkania reprezentacji Polski, to na tym etapie jest szansa na jedno z udziałem biało-czerwonych w Krakowie, bo dwa pozostałe fazy grupowej mają się odbyć w Warszawie. Miasto wyraziło też chęć organizacji ćwierćfinału bądź półfinału, ale w tej chwili jeszcze niewiele na ten temat wiadomo.

W Krakowie i okolicach muszą również zostać zapewnione bazy na czas pobytu reprezentacji, które zakwalifikują się do ME. Byłyby to obiekty Hutnika, stadion w Zabierzowie, ośrodek treningowy Wisły w Myślenicach i stadion Wisły. Wszelkie koszty pokrywałyby federacje krajowe drużyn, które przyjadą na turniej.

Krakowskie koszty Euro

Miasto musi jednak dołożyć się do organizacji imprezy i własnej promocji. Kraków musiałby udostępnić na mecze stadion Cracovii (kosz jednego spotkania na tym obiekcie to ok. 60 tys. zł, za media płaci UEFA), zadbać o bezpieczeństwo i ochronę, transport, a także promocję. Jeżeli chodzi o tę ostatnią kwestię, to nasze miasto musiałoby zapewnić nieodpłatnie najlepsze przestrzenie reklamowe, materiały promocyjne oraz zadbać o dekorację. – W przypadku Pragi, gdzie wizytowałem, promocja nie była duża, to raptem kilka billboardów. Koszty nie są więc duże. Z naszej strony chcielibyśmy przede wszystkim adresować ją do ludzi młodych – zapewnia Janusz Kozioł.