Facebook ma za zadanie demokratyzować marketing [Rozmowa]

W piątek odbyła się konferencja Boost Your Business, organizowana przez Facebooka i Krajową Izbę Gospodarczą pod patronatem Ministerstwa Rozwoju. Eksperci radzili małym i średnim przedsiębiorcom z Małopolski, jak skutecznie wykorzystywać media społecznościowe do rozwoju swojego biznesu. O tym, jakie problemy mają MŚP, z czego bierze się ich niewiedza w wykorzystaniu Facebooka i Instagrama oraz komu udało się już osiągnąć sukces, rozmawialiśmy z Jakubem Turowskim, Head of Public Policy w Facebooku w Polsce.

Łukasz Dankiewicz, LoveKraków.pl: Dlaczego zdecydowali się Państwo na organizację tego wydarzenia?

Jakub Turowski, Facebook: Jest ono skierowane do małych i średnich firm z Krakowa, dla których Facebook może być prawdziwym lewarem do rozwoju. Dlaczego?  Są ku temu dwa główne powody. Po pierwsze, Facebook pozwala na demokratyzację marketingu. Daje małym firmom dostęp do tych samych narzędzi, z których korzystają wielkie korporacje. Tam, gdzie wcześniej promowanie swojej aktywności biznesowej było możliwe tylko poprzez radio i telewizję, dzisiaj każda mała restauracja czy sklepik mogą się poprzez Facebooka reklamować i docierać tych osób, do których chcą. Demokratyzujemy marketing, ale jednocześnie pozwalamy małym i średnim przedsiębiorstwom dotrzeć dokładnie do takiej publiczności, na której im zależy. Z jednej strony mamy przykład kawiarni, która chce dotrzeć tylko do dzielnicy, w której się znajduje. A z drugiej strony mamy przykłady lokalnych firm, których celem jest trafić na rynek krajowy czy nawet międzynarodowy, jak firma kosmetyczna z Krakowa – Body Boost. Facebook pozwala rozwijać jej sieć sprzedaży w całej Polsce i poza jej granicami.

Ilu uczestników zarejestrowało się na warsztaty?

Na krakowskie wydarzenie mamy zarejestrowanych ponad 300 osób. Są to wydarzenia, które prowadzimy w całym kraju, a Kraków jest jednym z głównych punktów naszego tournee. W tym roku odwiedzimy jeszcze Katowice i Trójmiasto.

Jak się zrodził sam pomysł na warsztaty dla przedsiębiorców?

Z jednej strony widzimy olbrzymi potencjał dla lokalnego biznesu, a z drugiej strony dostrzegamy, że często nie jest on wystarczająco wykorzystany. Poprzez ciekawe, pozytywne i inspirujące przykłady pokazujemy, jak wykorzystywać to narzędzie, jakim jest Facebook lub Instagram, do osiągania celów biznesowych. Tutaj jest potencjał do rozwoju. Z opublikowanego przez ThinkThankCyfrowy.pl raportu dotyczącego cyfryzacji polskiej gospodarki wynika, że pod względem umiejętności korzystania z takich narzędzi Polska jest w ogonie Europy – polskie firmy zajmują ostatnie miejsce wśród 27 gospodarek europejskich, jeśli chodzi o sprzedaż online produktów za granicę.

Polska gospodarka opiera się głównie na MŚP.

Obserwujemy tu paradoks: z jednej strony patrząc na to makroekonomicznie, MŚP rzeczywiście są kluczową gałęzią gospodarki naszego kraju, a z drugiej strony polskie małe i średnie firmy za mało korzystają z narzędzi innowacyjnych żeby się rozwijać. Dlatego powinniśmy jak najczęściej mówić o tym potencjale i o szkoleniach, które należy robić, żeby nasz polski biznes rozwijał się jak najlepiej i umiejętnie wykorzystywał szanse, jakie gospodarkom daje cyfryzacja.

Z czego biorą się takie braki wśród polskich przedsiębiorców?

Ja bym to nazwał walką o włączenie cyfrowe. Ważne, żeby polski biznes widział wartość dodaną działania w przestrzeni cyfrowej. Małe i średnie przedsiębiorstwa muszą rozumieć, że platformy takie jak Facebook czy Instagram mogą coś wnieść w ich działalność. Pokazują to znakomicie przedsiębiorstwa, które biorą udział w panelu. Z ogromnym sukcesem i lokalnie i międzynarodowo działają i wykorzystują Facebooka. W panelu wzięła udział między innymi 4Love Polka Dots, firma ze Śląska, która robi zaproszenia ślubne. Gdyby nie media społecznościowe, to pewnie działałaby na rynku lokalnym. Dzięki wykorzystaniu potencjału Facebooka ma możliwość sprzedawania swoich zaproszeń do Stanów Zjednoczonych czy do Arabii Saudyjskiej. To jest firma, która eksportuje teraz na cały świat. Z drugiej strony będzie krakowska restauracja „27 porcji”. To jest przykład, jak bardzo lokalny biznes może wykorzystywać Facebooka, żeby docierać tylko i wyłącznie do klientów nieopodal danego miejsca.

Braki w wiedzy na temat mediów społecznościowych dotyczą jedynie starszych przedsiębiorców czy również młodych?

Nie wydaje mi się, że problem jest związany z wiekiem.  Rzeczywiście, są firmy, które w sposób naturalny działają w internecie. Mowa o startupach technologicznych, które są bardzo ważne dla polskiej gospodarki, jest ich coraz więcej i ważne, żeby rozwijały się jak najlepiej. Jest jednak wiele firm, które mają zupełnie tradycyjny model biznesowy i może nie pomyślały o tym, że te nowoczesne narzędzia mogą im pomóc w rozwoju.

Na wydarzeniu obecni będą przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju. Rząd zwrócił się w stronę przedsiębiorców?

Zdecydowanie tak. Pani minister Jadwiga Emilewicz, która była obecna na  spotkaniu Boost Your Business odpowiada właśnie za wdrażanie różnych programów wspierających innowacyjność polskich małych i średnich firm. W czerwcu właśnie w Krakowie z premierem Morawieckim ogłosiła program Start in Poland, którego celem jest wspieranie innowacyjności polskich przedsiębiorstw.

Jakich efektów spodziewają się Państwo po spotkaniu?

Mamy nadzieję, że lokalne firmy wykorzystają potencjał Facebooka czy Instagrama, żeby się rozwijać, promować i docierać do klientów. To jest cel każdego biznesu.