Fałszywy „Skalski” w sieci. „Nigdy nie brałem w tym udziału”

W sieci krąży nagranie, w którym „prof. Skalski” odradza przyjmowanie leków na nadciśnienie. To deepfake. Lekarz ostrzega i zgłasza sprawę do prokuratury.

Fałszywe nagranie i prawdziwe konsekwencje

W internecie pojawiło się spreparowane przez sztuczną inteligencję nagranie z udziałem Janusza Skalskiego. W filmie znany krakowski kardiochirurg rzekomo podważa sens stosowania leków na nadciśnienie i promuje alternatywną „metodę”.

W nagraniu padają m.in. słowa: „Tabletkami na ciśnienie nigdy nie wyleczysz nadciśnienia. Nigdy” oraz „to nie jest leczenie. To jest maskowanie”. Dalej „profesor” przekonuje, że „wszystko można zrobić samemu w domu”, a skuteczność metody ma sięgać 83 proc. w kilka dni. Materiał zawiera także sugestie o naciskach „lobby farmaceutycznego”.

Nie jest to jednak autentyczna wypowiedź lekarza.

– Ostrzegam i informuję. Nigdy nie wziąłem, nie biorę i nie będę brał udziału w takich przedsięwzięciach. To jest nie tylko niezgodne z etyką lekarską, ale także z sumieniem – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl prof. Janusz Skalski.

Lekarz podkreśla, że przekaz z nagrania jest niebezpieczny. – Nie znając historii medycznej pacjenta jak mogę odradzać przyjmowanie leków? A później, gdy ktoś posłucha tych niby moich rad, i pogorszy się jego stan? To ja stanę przed sądem? Bo Skalski powiedział… – dodaje.

Profesor zaznacza, że materiał jest wyjątkowo wiarygodny technicznie. 

Złożyłem zawiadomienie do prokuratury o bezprawnym wykorzystaniu mojego wizerunku. Nawet głos jest identyczny
Prof. Janusz Skalski

Sprawa pokazuje rosnące zagrożenie związane z technologią deepfake. Fałszywe materiały, podszywające się pod autorytety medyczne, mogą wprowadzać w błąd pacjentów i skłaniać ich do rezygnacji z leczenia. Lekarz apeluje o ostrożność i weryfikowanie źródeł informacji, zwłaszcza gdy dotyczą zdrowia.