FF: „Złoto? Jeśli będziemy dobrze grać, jest możliwe”

Asseco Resovia, gospodarz Final Four siatkarskiej Ligi Mistrzów podejmie dziś w krakowskiej Tauron Arenie faworyta rozgrywek, a zarazem obrońcę tytułu Zenit Kazań. – By wygrać Ligę Mistrzów, musisz wygrać z każdym – mówi kapitan polskiego zespołu Olieg Achrem.

Bez stresu

Tegoroczna edycja siatkarskiej Ligi Mistrzów jest już na ostatniej prostej. Do ostatecznych rozstrzygnięć zostało niespełna kilka godzin. W rzeszowskim zespole, który jest jedynym polskim reprezentantem, a zarazem gospodarzem imprezy, nie widać dużej nerwowości. – Jesteśmy zadowoleni, że możemy uczestniczyć w tak wspaniałym turnieju. Jesteśmy w dobrych nastrojach. Wszyscy staramy się angażować na treningach na sto procent – wyjaśnia zawodnik Asseco Resovii Olieg Achrem.

Rzeszowianie w ramach bezpośredniego przygotowania do turnieju ostatnie dni spędzili na zgrupowaniu w Arłamowie. – Wyjechaliśmy, by się wyciszyć, a także, by wszelkie problemy zostawić w Rzeszowie. Chcieliśmy być razem jako drużyna. Dobrze przepracowaliśmy ten czas. Mam nadzieję, że nasza gra będzie podziękowaniem za te treningi – tłumaczy siatkarz.

Czas na rewanż

Gospodarze w półfinale zagrają z zespołem, który wśród kandydatów do zwycięstwa jest wymieniany na pierwszym miejscu. W ubiegłym roku w finale Ligi Mistrzów Asseco Resovia uległa rosyjskiej drużynie 0:3. – By wygrać Ligę Mistrzów, musisz wygrać z każdym i nie możesz uciekać przed żadnym rywalem. Z Zenitem musisz po prostu wygrać albo w półfinale, albo w finale. Na tym turnieju są cztery mocne drużyny i każdy może wygrać. Decydujące będą umiejętności, ale też szczęście. Każdego stać na wywalczenie pucharu, nie tylko Zenit – ocenia kapitan mistrzów Polski.

Siatkarz rzeszowian nie zdradza taktyki na Zenit, lecz wyjawia przepis na sukces. – Trzeba dobrze przyjmować i dobrze atakować. Na pewno pokażemy dobrą siatkówkę – zapewnia zawodnik Asseco Resovii i dodaje – Musimy zrobić wszystko, by w meczu szczęście było po naszej stronie. Wierzymy, że kibice pomogą nam walczyć na jeszcze wyższym poziomie, by dobrze zagrać z takim mocnym zespołem jak Zenit.

Czas na złoto

Polski zespół w ten weekend czekają dwa trudne pojedynki. Dziś zagrają o finał z Zenitem, a jutro o złoto lub brąz zmierzą się z którąś z włoskich ekip Cucine Lube Civitanova lub Trentino Diatec. – Nie chcę głośno mówić, ale chciałbym złoto. Jeśli tylko będziemy dobrze grać, to wszystko jest możliwe – kończy Achrem, który na swoim koncie ma już dwa srebrne medale siatkarskiej Ligi Mistrzów, w tym jeden wywalczony przed rokiem z Asseco Resovią.