Finanse Krakowa. Radny KO dopisał do apelu... Dziada Mroza i wróżkę

Radny KO kpi z apelu o pieniądze dla Krakowa. Do adresatów dopisał Dziada Mroza. Radny PiS: „To lekceważenie tragicznej sytuacji”.

Na wniosek klubu Prawa i Sprawiedliwości w czwartek odbędzie się nadzwyczajna sesja rady miasta poświęcona finansom Krakowa. Jednym z punktów jest kwestia dotycząca rezolucji, czyli formy apelu do władz państwowych w sprawie przekazania środków z budżetu państwa na pokrycie kosztów edukacji, w tym przede wszystkim wynagrodzeń nauczycieli.

Do projektu wpłynęła poprawka radnego KO Bartłomieja Kocurka, w której do adresatów – m.in. premiera i ministrów – dopisał „Świętego Mikołaja, Dziada Mroza oraz Dobrą Wróżkę”. Wiceprzewodniczący rady miasta Michał Drewnicki ocenia takie działanie jako kpinę.

– To chyba najlepszy przykład na to, jak niepoważną partią jest PO w Krakowie i w jaki lekceważący sposób podchodzi do tragicznej sytuacji finansowej miasta. Przypominam, że władze biorą „chwilówki”, bo nie ma pieniędzy na pensje dla nauczycieli – mówi Drewnicki.

Mówiąc o „chwilówkach”, radny ma na myśli decyzję miasta o wyemitowaniu obligacji na 300 mln zł.

Magia istnieje tylko na papierze

Fragment poprawki radnego B. Kocurka
Fragment poprawki radnego B. Kocurka

W uzasadnieniu swojej poprawki radny Kocurek przekonuje, że Sejm, Senat, Rada Ministrów i ministrowie nie mają kompetencji ani narzędzi prawnych, by przekazać Krakowowi środki „na pokrycie braków w edukacji”. 

W związku z tym proponuje, by zastąpić ich adresatami symbolicznymi – postaciami fikcyjnymi, które mają podobny potencjał w spełnianiu życzeń jak organy państwowe w kwestii finansów oświaty.

Radny podkreśla brak realnych możliwości uzyskania wsparcia od rządu, a jednocześnie uważa, że poprawka ma walor edukacyjny, pokazując, że „magia” w finansach publicznych, podobnie jak w bajkach, istnieje tylko na papierze.

– Poprawka ma charakter symboliczny i dydaktyczny, ukazując bezskuteczność pierwotnego apelu oraz konieczność formułowania postulatów w sposób zgodny z realiami prawa finansów publicznych – tłumaczy radny KO.