Franciszek Smuda: Kadra Nawałki perfekcyjnie gra na wynik [Rozmowa]

Za Polakami cztery mecze na Euro 2016. W czwartek zagrają o półfinał z Portugalią. – Jak damy radę fizycznie i nie popełnimy dużych błędów, to czeka nas więcej niż ten mecz – mówi LoveKraków.pl Franciszek Smuda, były selekcjoner biało-czerwonych.

Michał Knura, LoveKraków.pl: Przed Euro mówił pan naszemu portalowi, że Polska może być w czołówce mistrzostw. Na razie przewidywania się sprawdzają.

Franciszek Smuda: Kadra Adama Nawałki jest perfekcyjnie zorganizowana i potrafi grać na wynik. To bardzo cenne, bo często widzieliśmy reprezentacją wyglądającą nieźle, ale nagle traciła bramkę i przegrywała, choć miała dużo więcej sytuacji. Jednak trzeba podkreślić, że towarzyszy nam ogromne szczęście. To jednak sprzyja lepszym. Niech tak pozostanie do 10 lipca.

Wierzy pan w finał?

Stać nas na to. Papierowi faworyci odpadają, jest dużo niespodzianek. Jak damy radę fizycznie, nie popełnimy dużych błędów, to przed nami nie tylko mecz z Portugalią.

Mocno pan się denerwował podczas meczu ze Szwajcarami?

Po pierwszej połowie byłem zachwycony, ale z każdą kolejną minutą rywale nas dociskali. Najpierw nas złapali, a później mogli wyrzucić z Euro, ale Łukasz Fabiański był tego dnia fenomenalny. W każdym meczu mamy bohatera. Był Bartosz Kapustka, potem Michał Pazdan, Jakub Błaszczykowski. Ze Szwajcarią Kuba i Łukasz byli najlepsi.

A kiedy bohaterem zostanie Robert Lewandowski?

Wiem, do czego pan zmierza… Apeluję do wszystkich kibiców, by nie przesadzali z krytykowaniem Roberta. Bramek  brakuje, błysku pewnie też, ale ta kadra bez niego straciłaby z 30 procent jakości, walki, charakteru.

Jak naszą dobrą grę komentują w Niemczech?

Są pod wrażeniem i nie jest do końca prawdą, że wszyscy z remisu z Polską byli niezadowoleni.

Teraz Portugalia. Czego możemy się spodziewać?

W fazie grupowej grali strasznie, nie dało się tego oglądać. Ich mecz przeciwko Chorwacji był słaby, ale widzę, że niektórzy zawodnicy się rozpędzają. Trzeba na nich uważać, bo mają więcej indywidualności od naszego zespołu.

Osiem drużyn ma jeszcze szansę na mistrzostwo. Kto jest pana faworytem?

Niewielu ich już zostało. Oczywiście najmocniej trzymam kciuki za naszych. Wierzyłem w Chorwację, ale przegrała z Portugalią. Anglia miała być mocna jak nigdy, a już spakowała walizki.