Friediger do szpitala, Wantuch do rady miasta. Ma 100 projektów uchwał
Jerzy Friediger, radny miejski z klubu prezydenckiego, dr nauk medycznych, specjalista chirurg i wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Krakowie zostanie dyrektorem miejskiego szpitala im. Stefana Żeromskiego. Zastąpi na tym stanowisku Zbigniewa Króla. W radzie miasta zasiądzie zaś Łukasz Wantuch, dotychczas radny dzielnicowy z Prądnika Czerwonego.
– Friediger poradzi sobie w szpitalu. To człowiek innego wymiaru, patrzy na sprawy zupełnie inaczej i ma kilka sprawdzonych pomysłów na zarządzanie – komplementuje nowego dyrektora przewodniczący rady miasta, Bogusław Kośmider. – Nie jest on człowiekiem gwałtownym, co akurat jest dobre, bo żadna struktura nie lubi totalnych zmian – dodaje radny.
W radzie miasta zastąpi go Łukasz Wantuch, który startował w tym samym okręgu i uzyskał drugie miejsce w ramach listy. Następny w kolejce jest Brian Scott.
O Wantuchu przewodniczący rady miasta mówi: „z innej bajki”. – Ale inspirujący. Może nie jego pomysły, ale zachowanie już tak. Lubię ludzi aktywnych. Pytanie tylko, na ile on tę efektywność wykorzysta dla dobra miasta, a nie tylko na promocję – twierdzi Kośmider.
– Teraz przed nim ciężka praca: komisje, sesje, które obciosują ludzi, bo to inna forma aktywności, bardziej formalna – dodaje. Przewodniczący mówi wprost, że szkoda Friedigera, bo to „mądry zawodowo i politycznie człowiek”, a przychodzi za niego ktoś z dzielnicy. – Mam nadzieję jednak, że okaże się efektywny, a nie efektowny – zdradza samorządowiec.
100 uchwał
– Przez ostatnie miesiące nauczyłem się cierpliwości, cechy dotychczas dla mnie deficytowej. Dlatego nie chciałbym w tym momencie mówić o moich planach dotyczących rady miasta, lecz cierpliwie poczekać na objęcie mandatu – odpowiada Łukasz Wantuch na nasze pytanie, czym będzie się zajmował w radzie miasta.
– Wtedy przedstawię moją koncepcję pracy radnego i projekty ponad 100 uchwał, które przygotowywałem przez ostatnie lata. Na razie jednak gratuluję dyrektorowi Friedigerowi i czekam cierpliwie. Ludzie się zmieniają – dodaje.
Gibała: Radny dzięki Majchrowskiemu
Mocno krytycznie do Łukasza Wantucha nastawiony jest Łukasz Gibała. – Łukasz Wantuch zostanie radnym w wyniku decyzji, która zapadła za zamkniętymi drzwiami gabinetu, a nie z woli wyborców. Dzieje się to w dwa miesiące po tym, jak był najzacieklejszym przeciwnikiem idei odwołania Jacka Majchrowskiego z funkcji prezydenta Krakowa – mówi były poseł.
– Trudno uwierzyć w przypadek, bo przecież to, że zostanie teraz radnym, jest efektem decyzji Jacka Majchrowskiego. Wszystko wskazuje więc na to, że jest to nagroda od prezydenta za pomoc w obronie jego stołka. Niestety, rozdawnictwo stanowisk publicznych bliskim współpracownikom to nic nowego w przypadku Jacka Majchrowskiego – uważa Gibała.
– Co więcej, Łukasz Wantuch znany jest z kompletnie oderwanych od rzeczywistości pomysłów, zgłaszanych tylko po to, żeby zrobić trochę szumu wokół własnej osoby. Możemy się więc spodziewać, że na sesjach rady miasta z udziałem nowego radnego będzie mniej merytoryki i pracy, ale za to więcej „show” – krytykuje Wantucha Łukasz Gibała.
Nie pierwszy raz
W tej kadencji rady miasta to nie pierwszy raz, kiedy radny odchodzi, a na jego miejsce przychodzi zupełnie nowa osoba (pomijając radnego Stanisława Rachwała, który jest doświadczonym samorządowcem). – Jest to rekordowa kadencja. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem, a jestem od drugiej kadencji. Widać jednak, że do rady garną się ludzie bardzo dobrzy, bo przecież radnym był prezydent Andrzej Duda, ministrowie czy wojewoda i pani kurator. To pozytywnie świadczy o naszym środowisku – uważa Bogusław Kośmider.