Fundacja Czartoryskich na celowniku Najwyższej Izby Kontroli
Trwa kontrola skarbowa Fundacji Książąt Czartoryskich. Według Najwyższej Izby Kontroli, aby uniknąć opodatkowania środków ze sprzedaży swojej kolekcji, ta postanowiła przekazać je nowej fundacji w Lichtensteinie – Le Jour Viendra. Izba wystąpiła również z wnioskiem do ministra kultury Piotra Glińskiego i prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego o wyjaśnienia w sprawie sprawowanego przez nich nadzoru nad działalnością fundacji.
Koniec grudnia 2016. To właśnie wtedy państwo zakupiło za 100 mln euro kolekcję Czartoryskich, liczącą ok. 86 tys. obiektów, w tym m.in. „Damę z gronostajem” Leonarda da Vinci czy „Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem” Rembrandta.
W tym roku fundacja poinformowała, że zdecydowała się przekazać zgromadzone fundusze nowo powstałej Fundacji Le Jour Viendra z siedzibą w Lichtensteinie. I tutaj rozpoczęła się medialna wojna pomiędzy Tamarą Czartoryską a Fundacją XX Czartoryskich. Córka księcia Adama Czartoryskiego oskarżała go o „niemoralne zachowanie” i w oświadczeniach sugerowała, że miliony przelane na konto wspomnianej fundacji tak naprawdę trafią do jej ojca.
Czas na kontrolę
W miniony piątek Najwyższa Izba Kontroli poinformowała o kontroli Fundacji Czartoryskich.
– W związku z licznymi sygnałami dotyczącymi transakcji pomiędzy polskim Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego a Fundacją XX Czartoryskich w Krakowie, a następnie pomiędzy tą Fundacją a Fundacją Le Jour Viendra z siedzibą w Liechtensteinie, prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski już w kwietniu br. na podstawie ustawy o NIK zlecił Krajowej Administracji Skarbowej przeprowadzenie Kontroli doraźnej – czytamy w komunikacie.
W czerwcu 2018 rozpoczął kontrolę Małopolski Urząd Celno-Skarbowy. Ma ona potrwać trzy miesiące, ale niewykluczone, że jej termin się wydłuży.
Krajowa Administracja Skarbowa rozpoczęła kontrolę w czerwcu 2018. W piśmie do Mariana Banasia, szefa KAS, prezes Kwiatkowski ocenił, że przeprowadzona przez NIK analiza „wskazuje na ryzyko wystąpienia nieprawidłowości polegającej na chęci uniknięcia przez Fundację X Czartoryskich opodatkowania poprzez przekazanie większości środków uzyskanych ze sprzedaży tzw. kolekcji Czartoryskich (…) do fundacji Le Jour Viendra”.
Oprócz tego NIK wystąpiła do ministra kultury Piotra Glińskiego i prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego o wyjaśnienia w sprawie sprawowanego przez nich nadzoru nad działalnością fundacji.
– W swoich odpowiedziach zarówno wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, Jarosław Sellin, jak i prezydent Krakowa odpowiedzieli, że nie stwierdzono nieprawidłowości, które skutkowałyby koniecznością wystąpienia do sądu z wnioskiem o zbadanie jej działalności – informuje NIK.
Prezydent Majchrowski podkreślił również, że zmiany w statucie fundacji dokonane w 2017 roku nie budziły wątpliwości.
Sprawa w Lichtensteinie
Ze względu na to, że znaczna część środków trafia do Fundacji Le Jour Viendra z siedzibą w Lichtensteinie, prezes NIK zwrócił się do swojego odpowiednika w Najwyższym Urzędzie Kontroli Księstwa Lichtensteinu. Chodzi o przeprowadzenie kontroli nowej fundacji.
– W odpowiedzi Najwyższy Urząd Kontroli Księstwa Liechtensteinu poinformował prezesa NIK, że przekazał sprawę kontroli Fundacji do Ministra Sprawiedliwości Liechtensteinu. Z kolei Ministerstwo Sprawiedliwości Liechtensteinu m.in. poinformowało, że Fundacja Le Jour Viendra podlega kontroli przez wykwalifikowany podmiot wybrany przez Trybunał Sprawiedliwości Liechtensteinu – informuje NIK.