Galerie w odwrocie? Liczby mówią same za siebie
Twórcy raportu wskazują, że Małopolska doświadczyła znaczącego spadku odwiedzin. Liczba wizyt w galeriach spadła o 15 proc. rok do roku, co jest wynikiem gorszym niż średnia krajowa (14,2 proc.). Tak silny spadek (wspólny m.in. dla woj. śląskiego) oznacza osłabienie ruchu w regionach posiadających duże ośrodki miejskie.
Konkretniej i szybciej
Charakterystyczna dla Małopolski jest również zmiana zachowań zakupowych. Klienci nie tylko przychodzą rzadziej, ale i na krócej. Średni czas pojedynczej wizyty skrócił się o 5,5 proc. r/r. Jest to jeden z najwyższych spadków odnotowanych w kraju (porównywalny tylko z woj. lubelskim i zachodniopomorskim). Sugeruje to, że konsumenci realizują bardziej celowe, konkretne i krótsze zakupy.
Jednocześnie Małopolska wyróżnia się specyficzną strukturą rynku handlowego. Największe galerie (powyżej 40 tys. mkw.) mają tu absolutnie kluczowe znaczenie, generując blisko 42 proc. całego ruchu w województwie. Jest to najwyższy wskaźnik w Polsce, znacznie przewyższający inne regiony z dużymi aglomeracjami, jak Mazowsze (31,6 proc.) czy Wielkopolska (30,1 proc.). Potwierdza to dominującą rolę silnie rozwiniętych centrów regionalnych w przyciąganiu konsumentów w tym regionie.
Patrząc na te dane, musimy jednak wziąć pod uwagę jeszcze czwarty kwartał, który jest kluczowy w handlu z uwagi na tzw. black weeks i okres przedświąteczny.
Zmiany w samym Krakowie
W kwestii samego miasta dane pochodzą z poprzedniego roku i mówią o spadku na poziomie 3,5 proc.
Nowoczesne centra handlowe utrzymują zainteresowanie klientów, pomijając oczywisty cel, czyli zakupy, strefami gastronomicznymi, rozrywką i usługami. Do tego starają się przyciągać nie tylko znane marki sklepów, ale też te, które można znaleźć we wcześniej wspomnianych parkach. O życie walczyć muszą najstarsze centra handlowe, a te, które sobie nie radzą, czekają przekształcenia.
– Zmiany na rynku w centrach handlowych pokazują, jak zmienia się całe miasto – mówi wiceprezydent Krakowa Stanisław Mazur.
Jak podkreśla wiceprezydent, polityka miasta musi uwzględniać te rewolucje w różnych branżach. – Dlatego nie boimy się zmian w strategicznych dokumentach – stwierdza.
To jasne nawiązanie do nowej strategii miasta, gdzie tereny po centrach handlowych pierwszej generacji są przewidziane do przekształceń na nowoczesne obszary z miksem usług i mieszkań.
Wciąż budują
Inwestorów na razie powyższe dane nie zniechęcają. Jak wynika z raportu Colliers, w samym III kwartale 2025 r. w całym kraju do użytku oddano 78 tys. mkw. w siedmiu nowych projektach, a trzy obiekty zostały rozbudowane. Łącznie od początku roku przybyło 221 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej.
– W budowie na koniec III kwartału znajdowało się 597 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej. Nawet 250 tys. mkw. może być oddane do użytku jeszcze w IV kwartale bądź na przełomie 2025 i 2026 roku – przewidują eksperci.