Gdy tramwajarz piłkę kopie... „Derby? Jak Podgórze gra z Nową Hutą”
Tramwaj, czyli klub MPK
Niedaleko Mostu Zwierzynieckiego mieszczą się obiekty TS Tramwaj. Nazwa nie jest przypadkowa – to klub założony przy Miejskiej Kolei Elektrycznej, czyli dzisiejszym Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym w Krakowie.
Jego początki sięgają 1945 roku, a dziś – poza nazwą – o historii przypominają stare fotele z pojazdów przewoźnika, które służą za siedziska na trybunie.
Grają przez cały rok
Piłkarska Liga MPK – mająca odsłony na nawierzchni naturalnej i sztucznej w okresie jesienno-zimowym – zaczęła funkcjonować w 2011 roku. Marek Gancarczyk, jeden z tych, dzięki którym rozgrywki ruszyły i nadal funkcjonują, wskazuje, że początków trzeba szukać już w latach 2006-2007.
– Po ciężkiej chorobie zmarł wówczas jeden z motorniczych, który zajmował się piłką. Kolegom zależało, by pamięć o nim trwała i postanowili raz w roku organizować turniej jego imienia – mówi Marek Gancarczyk, na co dzień rzecznik prasowy MPK.
Pracownicy regularnie trenowali i w końcu postawili sobie ambitny cel: stworzenie ligi. Nie było i nie jest to proste. Występuje w niej blisko 100 osób, które w tym czasie nie mogą prowadzić autobusów i tramwajów czy dokonywać napraw.
Tramwajarskie derby
Mistrzem XIV sezonu zostali zawodnicy reprezentujący Stację Remontów. W 15 meczach odnieśli 13 zwycięstw i zaliczyli tylko dwie przegrane. Wicemistrzowie z Zajezdni Autobusowej Wola Duchacka dodatkowo odebrali nagrodę dla najbardziej utytułowanej drużyny 15-lecia. Stawali na podium aż dziewięć razy, w tym cztery na jego najwyższym stopniu.
Kolejne miejsca zajęli przedstawiciele Zajezdni Autobusowej Bieńczyce, Zajezdni Tramwajowej Nowa Huta, Zajezdni Tramwajowej Podgórze i Zajezdni Autobusowej Płaszów.
– Największe emocje towarzyszą drużynom w starciach z Wolą Duchacką. Nasze derby? Mecze tramwajowe, czyli starcia Podgórza z Nową Hutą – uśmiecha się Marek Gancarczyk.
Sędziowie są potrzebni
W piątek 26 czerwca na boisku TS Tramwaj pracownicy krakowskiego przewoźnika świętowali 15-lecie funkcjonowania Ligi MPK. Podkreślali, że największą wartością są integracja załogi, wspólne rozmowy i spotkania.
Na przestrzeni lat zmieniała się liczba drużyn. Bywało, że sportowe reprezentacje wystawiali pracownicy administracyjni, inspektorzy, a nawet kontrolerzy biletów.
Sędziowie są zewnętrzni i obiektywni. Próbowano rywalizować bez nich, ale czasem emocje doprowadzają do iskrzenia, a wtedy pomaga ktoś neutralny, kto podejmie sprawiedliwą decyzję.
Stara gwardia się nie poddaje
Wielu zawodników gra od pierwszej kolejki Ligi MPK. Dziś mają między 40 a 60 lat. W pewnym momencie zaczęli się martwić o przyszłość, o posiłki, ale nowych twarzy też nie brakuje i rozgrywki są kontynuowane. Marek Gancarczyk zdradza, że część piłkarzy reprezentuje także zespoły z niższych lig prowadzonych przez Małopolski Związek Piłki Nożnej.
Związek docenił zapał mechaników, kierowców i motorniczych. Specjalny list skierował do nich prezes Bartosz Ryt.