Gibała chce odwołać prezydenta Majchrowskiego. Planuje referendum
Po serii akcji i wypowiedzi wymierzonych w prezydenta Jacka Majchrowskiego Łukasz Gibała idzie o krok dalej. Na poniedziałkowej konferencji ma poinformować o rozpoczęciu procedury zmierzającej do referendum w sprawie odwołania prezydenta.
Rzecznik prezydenta Jacka Majchrowskiego Monika Chylaszek nie komentuje na razie planów Gibały. – Dowiadujemy się o sprawie od dziennikarzy. Poczekajmy do konferencji – mówi Chylaszek.
To może oznaczać, że Gibała nie wszczął jeszcze procedury. Z inicjatywą może wystąpić grupa pięciu mieszkańców, partia polityczna albo organizacja społęczna - taka jak kierowana przez Gibałę Logiczna Alternatywa. Mają obowiązek poinformowania o tym urzędującego prezydenta i od tego czasu liczy się 60 dni na zebranie podpisów dziesięciu procent osób uprawnionych do głosowania.
Łatwiej o podpisy, niż o frekwencję
Jeśli wszystkie formalności zostaną spełnione, komisarz wyborczy wydaje postanowienie o przeprowadzeniu referendum. Musiałoby się ono odbyć w ciągu 50 dni od ogłoszenia postanowienia w wojewódzkim dzienniku urzędowym.
Na powodzenie zbiórki podpisów może mieć wpływ dobór terminu: pokrywa się ona w czasie z przygotowaniami do Światowych Dni Młodzieży, które budzą wśród mieszkańców wiele emocji.
Kluczową próbą byłoby jednak dopiero samo referendum. By było ważne, musi w nim wziąć udział przynajmniej 3/5 głosujących spośród tych, którzy uczestniczyli w wyborach, w których wybrano Jacka Majchrowskiego.