Golden Eye i Time of my life w Teatrze Variete. Czas na Film Show [VIDEO]

Już niebawem premiera nowego spektaklu w Teatrze Variete. Variete Film Show to okazja, aby przypomnieć sobie największe filmowe utwory w nowych aranżacjach. „Singin’ in the rain” czy „Time of my life” to tylko niektóre z piosenek, które usłyszymy podczas widowiska. Po raz pierwszy aktorom na scenie będzie towarzyszyć zespół muzyczny. - Nie będą to więc covery znanych utworów, tylko nasze widzenie piosenki filmowej – przyznaje Janusz Szydłowski, dyrektor Teatru Variete.

Już w przyszłym tygodniu na scenie Teatru Variete premiera „Variete Film Show”. W trakcie spektaklu usłyszymy 25 utworów w zupełnie nowych aranżacjach. Po raz pierwszy aktorom na scenie będzie towarzyszyć zespół muzyczny.

- To przedstawienie ma proste przesłanie. Chcemy w szlachetny sposób przypomnieć piękną piosenkę filmową. Chciałem sprawdzić, jak młodzi artyści, którzy zaczynali przy „Legalnej Blondynce”, odnajdą się w tym materiale muzycznym – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Janusz Szydłowski, dyrektor Teatru Variete.

Podczas widowiska będzie można usłyszeć „Singin’ in the rain” z filmu „Deszczowa piosenka”, „Time of my life” z „Dirty Dancing” czy słynne „Golden Eye”.

Repertuar (nareszcie) rozbudowany

Do tej pory w Teatrze Variete można było zobaczyć spektakl „Legalna Blondynka” czy „Przerażony na śmierć”. Warto przypomnieć również o rewii „Le Reve”, która miała swoją premierę w lipcu ubiegłego roku. Pojawiało się wiele wątpliwości co do propozycji repertuarowych.

- Było do nas sporo pretensji w tej kwestii – ocenia Szydłowski. - Chodziło oczywiście o to, że repertuar nie jest on zbyt rozbudowany. Jeśli planowane projekty dojdą do skutku, w tym roku czekają nas cztery premiery. Pod koniec kwietnia zaprezentujemy kolejną odsłonę Nocnego Variete przygotowywanego na nasze zlecenie. Pojawią się nawiązania do burleski, teatrów paryskich i trochę do Moulin Rouge. Gwiazdą spektaklu będzie Olga Szomańska, która wykona dziesięć utworów. Zobaczymy również, jak przyjmie się jedna z kolejnych premier, czyli „Broadway Exclusive”. Jeśli krakowianom spodoba się ta propozycja, dołączymy ją do naszego repertuaru.


Czy Film Show dorówna „Legalnej Blondynce”?

Czy któraś z nowych propozycji ma szansę zainteresować publiczność w takim stopniu, jak „Legalna Blondynka”? – Rola robi aktora. Tak samo tutaj materiał wyjściowy jest bazą. Miałem wówczas do wyboru wiele spektakli musicalowych, ale 80 procent z nich miało już swoją premierę w Polsce kilka lat temu albo całkiem niedawno – mówi nam Janusz Szydłowski. - Myślę, że Variete Film Show jest naprawdę może zainteresować. Utwory, które wybraliśmy ze stu najlepszych, mogą przyczynić się do tego, że ten spektakl się spodoba i dzięki temu zrobimy trzy czy cztery kolejne edycje. Na potrzeby spektaklu stworzyliśmy nasze aranże podporządkowane naszej interpretacji. Nie będą to więc covery znanych utworów, tylko nasze widzenie piosenki filmowej.

Premiera „Variete Film Show” już 16 kwietnia 2016 roku.