Gorąco wokół Planety Lem. Kosztowała ponad 6 mln złotych, a nie powstanie
Zgodnie z zapowiedziami poprzednich władz Krakowa budowa Planety Lem na Zabłociu miała rozpocząć się w 2024 roku. Magistrat przekonywał, że będzie to pierwsze w Polsce „wielofunkcyjne centrum literackie o profilu edukacyjno-społecznym”. O tych planach można już jednak zapomnieć, o czym jako pierwi informowaliśmy ostatnio. – W lipcu tego roku prezydent Aleksander Miszalski podjął decyzję, że Planeta Lem nie będzie realizowana. Szacowany koszt inwestycji to ok. 170 mln zł. Miasta nie stać, by zrealizować inwestycję za taką kwotę – przekazał Jan Machowski, wicedyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej urzędu miasta.
Zgadza się z tym Magdalena Mazurkiewicz (Koalicja Obywatelska), przewodnicząca Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miasta Krakowa. „Pamiętam, jak ludzie ze Składu Solnego byli na jednej z pierwszych komisji kultury, jakie prowadziłam. Rozmawialiśmy wtedy o ich działalności i roli, jaką to miejsce odgrywa w życiu kulturalnym Krakowa. Cieszę się, że zapadła decyzja, która pozwala im nadal działać w tym historycznym budynku. Stanowisko prezydenta Aleksandra Miszalskiego jest jasne – i w pełni je podzielam: Krakowa nie stać dziś na tak kosztowną inwestycję, ale stać nas na mądre wspieranie miejsc, które już budują naszą kulturę” – napisała radna w mediach społecznościowych.