Gorzkie słowa trenera Cracovii o drużynie i debiutancie. „Trzeba zrozumieć, co się stało”

– Druga połowa była tragiczna w naszym wykonaniu, nie rozumiem tego – mówił po meczu z Piastem Luka Elsner, trener Cracovii.

Cios dla Cracovii

Cracovia dwa razy prowadziła, a po golu w 88. minucie musiała uznać wyższość Piasta Gliwice 2:3. Słoweniec miał dużo uwag za grę zespołu po przerwie. Zarzucił piłkarzom, że zbyt często wycofywali piłkę do bramkarza, czym zapraszali rywali do pressingu. 

To gorzka pigułka do przełknięcia. Duży cios, ale musimy go przyjąć, zrozumieć, co się stało
Luka Elsner, trener Cracovii

Pasy straciły dwa gole po stałych fragmentach - rzucie karnym i wrzucie piłki z autu. – To odpowiedzialność defensywy. W innych meczach sobie radziliśmy w takich sytuacjach – wskazywał Elsner.

Nieudany debiut napastnika

Szkoleniowiec zdecydował się na grę bez nominalnego napastnika. Najbardziej wysuniętym piłkarzem był Pau Sans, którego w 69. minucie zmienił debiutant Jean Batoum. Trener Cracovii krytycznie ocenił występ Kameruńczyka.

– Długa droga przed nim, aby prezentował wysokim poziom. To nie był szczególnie dobry debiut, ale jeśli drużyna przegrywa, to o nikim nie można powiedzieć wiele dobrego – podsumował.

Jean Batoum w pojedynku z Juande Rivasem
Jean Batoum w pojedynku z Juande Rivasem
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Pierwotny plan na mecz z fałszywą „dziewiątką” był ciekawym pomysłem. – Chcieliśmy postawić na mobilnych zawodników, którzy mogą zamieniać się pozycjami z przodu – tłumaczył Elsner. 

Po przerwie brakowało jednak piłek, które byłyby zagrywane za linię obrony Piasta. Zawodnicy niechętnie ponosili odpowiedzialność i decydowali się na pojedynki.  

Kraków da się lubić 

– Mecze z Cracovią dadzą się lubić. Urwałem się ze stryczka – mówił Daniel Myśliwiec, który jako trener przeciwko Pasom nie przegrał jeszcze meczu. Trzy razy wygrywał, dwa razy zremisował. W ubiegłym sezonie jako szkoleniowiec Widzewa wygrał przy Kałuży 3:1. 

W piątkowy wieczór cieszył się z kolejnego zwycięstwa, na które Piast musiał zapracować do końcowych minut spotkania.

Przyznał, że przerwa, spowodowana racami, zamroziła mecz. Po niej lepiej prezentowali się gospodarze. – My stanęliśmy i patrzyliśmy, co robi Cracovia – komentował pierwszą połowę meczu. Po przerwie Piast zepchnął Pasy do defensywy. 

Duży szacunek dla drużyny za podniesienie się w takich okolicznościach, gdy wypełniony stadion grał z drużyną gospodarzy
Daniel Myśliwiec, trener Piasta Gliwice
Daniel Myśliwiec, trener Piasta Gliwice
Daniel Myśliwiec, trener Piasta Gliwice
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl