Grad bramek, Piątek już za plecami Hiszpanów z Górnika i Wisły
Kolejny festiwal goli w meczu Cracovii. Po niedawnym 4:2 z zespołem z Niecieczy, w piątek Pasy i Śląsk Wrocław strzeliły po trzy bramki i podzieliły się punktami. Krzysztof Piątek zdobył 20. gola w sezonie i do prowadzących w klasyfikacji strzelców Igora Angulo i Carlitosa traci już tylko jedną bramkę.
W piątkowe popołudnie na stadionie przy ulicy Kałuży mierzyły się dwie drużyny niepokonane od czterech spotkań. Gospodarze już wcześniej zapewnili sobie utrzymanie, a goście matematycznie mogli się jeszcze czuć zagrożeni, ale ich sytuacja w grupie spadkowej była dobra.
Polskie strzelby naładowane
Sędzia Daniel Stefański prowadził spotkanie drużyn, których liderzy walczą o miano najskuteczniejszego Polaka w ekstraklasie, a niewiele brakuje im także do prowadzących w klasyfikacji strzelców Hiszpanów z Górnika Zabrze i Wisły Kraków. Krzysztof Piątek niedługo skończy 23 lata i szykuje się do transferu do mocnej ligi. 13 lat starszy Robak zagraniczne przygody ma już za sobą, ale na rodzimych boiskach wciąż jest jednym z najlepszych napastników.
W poprzedniej kolejce Robak strzelił gola Lechii Gdańsk i trafił do prestiżowego „Klubu 100”, do którego zaliczają się zawodnicy, którzy w ekstraklasie wpisali się na listę strzelców co najmniej sto razy. Robak otworzył również wynik rywalizacji w Krakowie. Po niemrawym początku mecz się rozkręcił, a sędzia wskazał na wapno po faulu Michała Helika na Igorze Tarasovsie. Była to 18. bramka snajpera w tym sezonie i już dziewiąta z rzutu karnego. Bramkarz Adam Wilk wyczuł intencje napastnika, ale Robak uderzył tak dobrze, że nie miał szans na obronę.
Cracovia się obudziła i kwadrans później prowadziła już 2:1. Swojego 20. gola zdobył Piątek, który dopadł do piłki zablokowanej po strzale Kamila Pestki i pewnie wykończył akcję. Wcześniej wyrównał Michał Helik, który głową skierował do bramki piłkę odbitą od poprzeczki. Pierwszy blisko trafienia był inny ze stoperów – Niko Datković. Chorwat ostatnio przegrywał walkę nie tylko z kolegami z drużyny, ale również z kontuzją. W piątek pojawił się na boisku po raz pierwszy od dwóch miesięcy.
Kołyska dla trenera
Dla Helika to już siódmy gol w kończących się rozgrywkach. 23-latek zrównał się wynikiem z defensorem Górnika Zabrze – Mateuszem Wieteską. Wyprzedza też o bramkę ostatniego tak bramkostrzelnego obrońcę Pasów – Milosza Kosanovicia. Serb w 20 meczach zdobył sześć bramek, ale aż trzy z rzutów karnych.
Na śrubowanie swojego rekordu Helik będzie musiał poczekać do 36. kolejki, bo we wtorek nie będzie mógł zagrać z powodu nadmiaru kartek. Bez stopera Cracovia zmierzy się w Gdyni z Arką.
Po wyrównującej bramce piłkarze Pasów zbiegli się w okolice ławki rezerwowych i wykonali tradycyjną kołyskę. Ojcem został jednak nie zawodnik, a trener Michał Probierz. Szkoleniowiec Pasów jest już dziadkiem, ale jego obecna partnerka 3 maja urodziła syna Henryka. Probierzowi oczywiście z całego serca gratulujemy!
Goście byli lepsi na początku meczu i podobnie gra układała się po zmianie stron. Po pięciu minutach ofensywne nastawienie się im opłaciło, bo wyrównał Piotr Celeban, kolejny ze skutecznym w polu karnym przeciwnika środkowych obrońców. W tej sytuacji nie popisali się wysocy zawodnicy Cracovii, którzy po wyrzucie piłki z autu przegrali dwie główki.
Bomba Dimuna i wejście smoka Piecha
Pasy zdołały jednak odzyskać rytm. Ponowne prowadzenie mógł im dać Deniss Rakels, ale fatalnie przestrzelił. Trzeciego, pięknego gola, kibice jednak obejrzeli. Zdobył go Milan Dimun, jedno z objawień rundy wiosennej. To jego trzecie trafienie, ale zdecydowanie najbardziej efektowne, bo trafił sprzed pola karnego w samo okienko.
To nie był jednak koniec emocji. Jakub Kosecki prostym zwodem ograł na skrzydle Kamila Pestkę, środkowy obrońcy zaspali i wyrównał wprowadzony chwilę wcześniej Arkadiusz Piech.
Cracovia – Śląsk Wrocław 3:3 (2:1)
Bramki: Helik (40.), Piątek (42.), Dimun (66.) – Robak (28., karny), Celeban (50.), Piech (71.).
Cracovia: Wilk – Fink, Helik, Datković, Pestka (77. Siplak) – Covilo, Dimun – Zenjow (57. Strózik), Hernandez (73. Brock-Madsen), Rakels – Piątek.
Śląsk: Słowik – Dankowski (56. Lewandowski), Celeben, Tarasovs, Cholewiak – Kosecki, Augusto, Pałaszewski (56. Srnić), Piech – Chrapek (69. Piech) – Robaj.
Żółte kartki: Helik – Augusto, Srnić.
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz).