Graffiti ze smokiem wawelskim na pojemnikach do segregacji śmieci?

Jest pomysł na kolorystyczne ożywienie stolicy Małopolski oraz lekcję ekologii dla krakowian – radny Tomasz Urynowicz chce ozdobić uliczne pojemniki do segregacji śmieci w motywy nawiązujące do Krakowa, np. smoka wawelskiego połykającego butelki czy papier. Przygotowuje w tej sprawie interpelację do prezydenta miasta.

–  Podróże kształcą. Na pomysł wpadłem spacerując ulicami Lizbony, gdzie zobaczyłem inne niż krakowskie, intrygujące pojemniki do segregacji śmieci – tłumaczy radny Tomasz Urynowicz oraz wyjaśnia, że pomimo że „dzwony” w Krakowie pomalowane są w ustawowe kolory, to giną one w szarości miasta i nie stanowią żywego przykładu edukacji ekologicznej.

Niebanalna lekcja ekologii?

Radny chce wykorzystać potencjał krakowskich grafficiarzy i ozdobić pojemniki do segregacji surowców wtórnych grafikami z charakterystycznymi dla Krakowa motywami.

– Często ludzie nie korzystają z pojemników we właściwy sposób i nie przestrzegają zasad segregacji – przyznaje Urynowicz oraz zaznacza, że wprowadzenie niestandardowych koszy nauczy zarówno najmłodszych jak i dorosłych mieszkańców prawidłowych nawyków, a także będzie zabawą z krakowskimi symbolami i próbą wprowadzenia ich w przestrzeń miejską w niekonwencjonalny sposób.

– Zachowując te trzy obowiązkowe kolory – żółty, niebieski i zielony można by ozdobić pojemniki różnymi – typowymi dla serca Małopolski –elementami, na przykład wykorzystać wizerunek smoka wawelskiego, który połyka butelki czy papier – poddaje inspiracje radny.

Nie tak kolorowo

Piotr Odorczuk, rzecznik prasowy MPO Kraków podkreśla, że kolory pojemników określa rozporządzenie Ministra Środowiska, jednak zmiana wyglądu „dzwonów” jest teoretycznie możliwa.

– Rozporządzenie dopuszcza, żeby pojemniki były tylko częściowo pokryte ustawowymi kolorami, ale nie jest to możliwe w każdej części miasta – informuje Piotr Odorczuk oraz wyjaśnia, że jest to realne tylko wtedy, gdy „kosze” obniżają walory estetyczne w przestrzeni miejskiej, w której się znajdują, zwłaszcza w miejscach o znaczeniu historycznym lub przyrodniczym. Wtedy i tak co najmniej 30 proc. zewnętrznej powierzchni „dzwonu” musi być pokryta przyjętą barwą.

– Przepisy te obowiązują we wszystkich gminach w Polsce, a ministerstwo dąży do tego, aby w całym kraju ta kolorystyka była identyczna – zauważa rzecznik prasowy krakowskiego MPO oraz dodaje, że w ostatnim czasie resort przejawia tendencję do ujednolicania przestrzeni publicznej oraz interpretowania przepisów wprost, dlatego raczej i w tym przypadku nie zrobi wyjątku.

Pod Wawelem wszystko jest możliwe

Pomysłodawca uważa, że takie rozwiązanie jest jak najbardziej realne pod Wawelem. – Jeżeli jest to możliwe w innych częściach świata, to dlaczego Kraków miałby się bronić przed dobrymi pomysłami? – pyta radny Urynowicz oraz podsumowuje, że projekt mógłby być realizowany ze środków unijnych przeznaczonych na edukację ekologiczną czy z różnego rodzaju programów wsparcia związanych z segregacją śmieci.

Rzecznik MPO zauważa jeszcze jeden problem. – Pojemniki do segregacji są często myte, dlatego z całą pewnością nowa farba szybko by schodziła – komentuje Piotr Odorczuk oraz dodaje, że „lizbońskie dzwony”, którymi inspirował się radny są bardzo ładne, ale w Krakowie ciężko będzie wykonać identyczne.
– Na pewno nie będzie to wyglądało tak jak w Lizbonie, bo tam pojemniki pokryte są w całości grafikami i stoją w pojedynkę. W Polsce pojemniki stoją w „gniazdach dzwonów” po 3 i 4 w rzędzie, dlatego muszą się różnić, aby mieszkańcy wiedzieli, co do którego mają wrzucać – kończy rzecznik.

Obecnie w Krakowie zamontowanych jest 700 kompletów pojemników – po trzy lub po cztery w gnieździe. Ich kolory odpowiadają konkretnym surowcom wtórnym: bezbarwnemu i kolorowemu szkłu, papierowi oraz plastikowi.

W galerii dostępne są zdjęcia autorstwa radnego Tomasza Urynowicza, przedstawiające pojemniki do segregacji śmieci w Lizbonie.