Grał na trzech kontynentach, wrócił do Polski. Pierwszy transfer Cracovii
Maxime Dominguez lubi ofensywę
Pierwszy piłkarz pozyskany przez Cracovię tej zimy lubi być szefem środka pola, nastawionym na grę do przodu. 30-latek posiada obywatelstwa Szwajcarii i Hiszpanii. W 2016 roku sięgnął po Puchar Szwajcarii. Jego udział w sukcesie FC Zurich był symboliczny – grał tylko minutę w półfinale.
Po raz pierwszy do Polski trafił w 2021 roku. W debiucie w pierwszoligowej Miedzi Legnica strzelił gola i miał asystę, a w 62 meczach dla tego zespołu łącznie zdobył 21 punktów (7 bramek, 14 asyst).
Krótka przygoda z Rakowem
Pomógł Miedziance w awansie do ekstraklasy i rozegrał w niej sezon, który od razu zakończył się spadkiem na drugi poziom. Pozostał w ekstraklasie, zmieniając klub na Raków Częstochowa. Był jednak jego zawodnikiem niespełna dwa miesiące!
Wystąpił w zaledwie jednym meczu (o Superpuchar) i za 200 tys. euro został sprzedany do ekstraklasowego Gil Vicente z Portugalii.
Ameryka Południowa i Północna
Po bardzo dobrym sezonie w Gil Vicente jego wartość wzrosła i za 1,5 mln euro kupił go brazylijski Vasco da Gama. W kraju pięciokrotnych mistrzów świata nie błyszczał dlatego wrócił do Portugalii, a następnie w kwietniu 2025 roku został wypożyczony do Toronto FC. W ubiegłym sezonie amerykańskiej MLS (2025) wystąpił w 25 spotkaniach i zanotował asystę.
Miał jeszcze ważną umowę z Vasco do Gama, ale nie wrócił do Brazylii. Bez kwoty odstępnego wrócił do Polski, wiążąc się z Cracovią.
Duże doświadczenie
W rozmowie z Cracovia TV podkreślił, że cieszy się z powrotu do Polski i został miło przyjęty w Cracovii. Grał w piłkę na trzech kontynentach i ma już spore doświadczenie.