Groteska wchodzi w 2026 z rozmachem. Premiery, smoki i Miś Tymoteusz
Od jubileuszowego cyrku do nowych premier
Teatr Groteska kończy 2025 rok z poczuciem artystycznego sukcesu i wyraźnym planem na przyszłość. Jak podkreśla dyrektor Karol Suszczyński w rozmowie z LoveKraków.pl, miniony sezon był jednym z najbardziej intensywnych i różnorodnych w ostatnich latach, a nadchodzący rok 2026 zapowiada się równie ambitnie.
Już 31 grudnia teatr zaprosi widzów na Sylwestra w Grotesce. O godzinie 16.00 na dużej scenie rozpocznie się koncert sylwestrowy dla dzieci, po którym publiczność przeniesie się na scenę kopułową na spektakl „Miś Tymoteusz”.
Wieczorem, o 20.30, Groteska otworzy swoje drzwi dla dorosłych. Najpierw widzowie zobaczą „Kandyda, czyli optymizm” Woltera, a po krótkiej przerwie wezmą udział w koncercie i wspólnym powitaniu Nowego Roku.
W nowym sezonie artystycznym teatr planuje trzy premiery. W marcu najmłodsza publiczność zobaczy „Witrażowanki Stasia Wyspiańskiego” – spektakl inspirowany witrażami Stanisława Wyspiańskiego, przygotowywany przez Honoratę Tamierzejewską-Mikoszę. Przedstawienie będzie grane w przestrzeni teatralnej kawiarni, z myślą o komforcie najmłodszych widzów.
Pod koniec kwietnia Groteska zaprezentuje „Przemiany” – spektakl inspirowany tekstem Owidiusza, silnie odnoszący się do współczesności. Będzie to debiut reżyserski Natalii Sakowicz.
Z kolei finał sezonu, planowany na 30 sierpnia, ma należeć do przedszkolaków. Teatr pracuje nad adaptacją jednej z książek Rachel Bright, w przekładzie scenicznym Maliny Prześlugi, choć – jak zaznacza dyrektor – realizacja zależy od ustaleń z brytyjskim wydawcą.
Równolegle Groteska rozwija działania plenerowe. W budżecie miasta zabezpieczono środki na organizację parady smoków i dwudniowego pikniku. Trwają też prace nad alternatywną formułą widowiska – dostosowaną do obowiązujących w Krakowie ograniczeń dotyczących fajerwerków.
Rok 2025 z sukcesem
Miniony sezon dyrektor ocenia bardzo wysoko, zwłaszcza w kontekście dwóch tytułów. – Jestem przeszczęśliwy z jubileuszowego spektaklu „Tarabumba! Ale Cyrk...” – to ogromna produkcja z blisko dwudziestoma formami lalkowymi, w tym słoniem indyjskim z mechatronicznymi oczami. Coś takiego nie wydarzyło się u nas od wielu lat – podkreśla Suszczyński, zwracając uwagę na wsparcie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz entuzjastyczne recenzje.
Drugim filarem sukcesu okazał się „Miś Tymoteusz”, którego frekwencja w pierwszym sezonie przekroczyła 100 procent. Dyrektor zaznacza, że współczesna adaptacja tekstu Leona Wilkowskiego, przygotowana przez Sandrę Szwarc, przyciągnęła kolejne pokolenie widzów.
Teatr prowadzi już rozmowy o kontynuacji serii, bo – jak podkreśla Suszczyński – te spektakle przez dekady wychowywały teatralną publiczność i wciąż budzą autentyczne emocje.
– Kiedy na scenę wchodzi słoń albo gigantyczny Miś Tata i słyszymy na widowni szczere „wow”, wiemy, że zrobiliśmy dokładnie to, czego oczekiwali widzowie – podsumowuje dyrektor Groteski.
Rok 2025 przyniósł także nowe formaty programowe: „Czytanki po zachodzie słońca”, realizowane we współpracy z Festiwalem Literatury dla Dzieci i Fundacją Burza Mózgów, a także powrót do comiesięcznego „Kodu Mistrzów” i popularnych czytań performatywnych.