Groźby wobec prezydenta Krakowa i jego zastępcy. Internauta stanie przed sądem
Akt oskarżenia za komentarz na Facebooku
Prokuratura Rejonowa Kraków-Śródmieście Zachód skierowała do Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie, który na Facebooku zamieścił komentarz uznany za groźbę karalną wobec prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i jego zastępcy Łukasza Sęka.
Wszystko zaczęło się od wpisu na profilu „Co jest nie tak z Krakowem" – jednej ze stron krytykujących władze Krakowa, prowadzonej przez Mateusza Jaśkę.
Opublikował on zdjęcie prezydenta Miszalskiego i wiceprezydenta Sęka z naszywkami SCT, a do fotografii dołączył prowokacyjne pytanie: „Słyszysz pukanie i widzisz tych dwóch gości. Co robisz?".
Post zebrał dziesiątki komentarzy. Użytkownik o nicku Adam Re odpowiedział lakonicznie: „Stójcie chwilę spokojnie…" i dołączył zdjęcie przedstawiające ładowanie strzelby nabojami.
Organy ścigania oceniły jednak, że taki wpis stanowi groźbę karalną wobec najważniejszych urzędników Krakowa.
Pokrzywdzeni zawiadomieni przez prokuraturę
Z pisma prokuratorskiego wynika, że Aleksander Miszalski i Łukasz Sęk zostali formalnie uznani jako pokrzywdzeni.
Osoba o takim statusie ma prawo czynnie uczestniczyć w postępowaniu sądowym jako oskarżyciel posiłkowy.
Co grozi oskarżonemu?
Za groźby karalne skierowane wobec osób pełniących funkcje publiczne kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności do 3 lat.
Sprawa trafi teraz na wokandę Wydziału II Karnego Sądu Rejonowego dla Krakowa-Śródmieścia, gdzie zostanie rozstrzygnięte, czy opublikowane zdjęcie faktycznie wzbudziło w pokrzywdzonych uzasadnioną obawę spełnienia groźby – co jest kluczowym warunkiem skazania.