Groził miotaczem gazu, wpadł przy innej sprawie
Jeden z krakowskich policjantów rozpoznał poszukiwanego od kilku miesięcy 22-letniego sprawcę rozboju. Mężczyzna został zatrzymany na terenie komisariatu, gdzie był przesłuchiwany do innej sprawy w charakterze świadka.
Do zatrzymania doszło 27 listopada. Na terenie komisariatu przesłuchiwano w charakterze świadka 22 - letniego mężczyznę. Jeden z dzielnicowych przechodząc korytarzem zauważył przesłuchiwanego świadka. Pomyślał, że „skądś go zna” – postanowił wrócić i przyglądnąć mu się jeszcze raz.
– Wtedy zorientował się, że to poszukiwany sprawa rozboju, do którego doszło 19 lipca na jednej ze stacji paliw w Krakowie. 22-latek wczesnym rankiem wszedł do budynku stacji, po czym zagroził pracownikowi użyciem miotacza gazu, który trzymał w ręku i zażądał wydania pieniędzy. Pracownik wydał mu około 600 zł. Wizerunek sprawcy został zarejestrowany przez kamery monitoringu, a policjanci zostali z nim zapoznani – wspomina mł. insp. Sebastian Gleń z małopolskiej policji.
Od rozboju upłynęły już cztery miesiące. Dzielnicowy rozpoznał jednak poszukiwanego po kilku cechach szczególnych, m.in. tatuażach. Mężczyzna ten już w toku wstępnej rozmowy z funkcjonariuszami Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji III przyznał, że to on był sprawcą przedmiotowego rozboju.
Został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Wobec zatrzymanego zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego i poręczenia majątkowego. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.