Grupa Azoty prezentuje wyniki finansowe oraz przedstawia kolejnego, czwartego wiceprezesa
Grupa Azoty, której główna siedziba znajduje się w Tarnowie, opublikowała wyniki za pierwszy kwartał bieżącego roku. W opinii władz spółki są one obiecujące. Udało się bowiem po raz kolejny zmniejszyć straty.
Sprzedają mniej, zarabiają więcej
Jak czytamy w komunikacie dla Giełdy Papierów Wartościowych, w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku spółka miała stratę netto na poziomie 210 mln 606 tys. zł. Jednak, jak zaznaczono, w stosunku do ubiegłego roku widać progres. Bowiem w pierwszym kwartale 2025 roku strata Azotów wyniosła 324,9 mln zł.
Zmniejszyły się natomiast przychody. Mniej więcej o 100 milionów złotych. Rok temu było to 3,82 mld zł, obecnie sprzedaż wyliczono na równe 3 mld 700 mln 367 tys. zł. Procentowo jest to regres o 3,14 proc. To mniej, niż przewidywali niezależni eksperci, którzy zakładali, że wpływy do GA mogą wynieść ponad 3,9 miliarda złotych.
Grupa podkreśliła, że jej wynik EBITDA wyniósł 317 mln zł i był o 325 mln zł większy rok do roku, gdy zamknął się kwotą 8 mln zł „na minusie”. EBITDA to zysk operacyjny przedsiębiorstwa przed potrąceniem odsetek, amortyzacji, podatków i umorzeń. Ten wynik był pozytywnym zaskoczeniem dla analityków, którzy wspominany wskaźnik szacowali na kwotę 187 mln zł.
Ruszyło się w nawozach
Jak podała spółka, pierwszy kwartał bieżącego roku był okresem najwyższej aktywności na rynku nawozowym zarówno w Polsce, jaki i Europie. Dobrą wiadomością było odnotowanie niższy poziomu importu nawozów azotowych i wieloskładnikowych z Rosji oraz z Białorusi. W związku z kryzysem politycznym w Zatoce Ormuz i na Bliskim Wschodzie wzrósł popyt na nawozy azotowe.
Podczas niedawnej konferencji prasowej wiceprezes spółki Artur Chołody zwracał uwagę, że wspomniane zawirowania polityczne mogą, paradoksalnie, być kołem ratunkowym dla spółki z Tarnowa.
W grze nawozowej na rynku europejskim znajdują się bowiem jedynie dwa podmioty – skandynawska Yara oraz właśnie Grupa Azoty. Władze spółki zapewniają, że produkcja nawozowa idzie pełną parą, towaru zabraknąć nie powinno. A jego cena nie powinna zrujnować producentów rolnych. Bo to pociągnęłoby za sobą poważny wzrost kosztów żywności.
Te problemy dostrzegane są także w Brukseli
– Komisja Europejska zaczęła dostrzegać, że bezpieczeństwo żywnościowe Europy jest nierozerwalnie związane z silnym przemysłem nawozowym. Produkcja nawozów musi odbywać się blisko odbiorcy. Im dalej wypychamy ją poza Europę, tym większe mamy ryzyka dla stabilności dostaw i w konsekwencji cen żywności – podkreśla Marcin Celejewski, cytowany przez portal agronews.
Negocjacje bankowe
Początkiem czerwca Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki. Z dokumentów wiadomo, że wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 roku oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca przyszłego roku.
Z wtorkowego komunikatu spółki wynika, że umowę podpisano z PKO BP, BGK, ING BSK, Erste BP, Caixa Bank, Banco Santander, Erste Factoring, ING Factoring, Pekao Faktoring oraz EBI i EBOiR.
– Naszym celem jest podpisanie docelowej umowy restrukturyzacyjnej, która pozwoli nam skoncentrować się już nie na bieżącym zarządzaniu kryzysem zadłużeniowym, ale na rozwoju strategicznego biznesu Grupy Azoty. Cel, jakim jest podpisanie umowy restrukturyzacyjnej, jest coraz bliżej – podkreślił, cytowany w informacji, prezes spółki Marcin Celejewski.
Nowy lokator w biurowcu Zarządu
Początkiem miesiąca w Grupie Azoty pojawił się nowy wiceprezes. To Piotr Szajczyk, dotychczas związany m.in. z Pocztą Polską oraz Kolejami Ukraińskimi.
Spółka przedstawia go jako menadżera z ponad 30-letnim doświadczeniem w szeroko rozumianej sprzedaży. Te zdobywał w firmach przewozowych w kraju i za granicą. W swoim CV Piotr Szajczyk ma wiceprezesurę w zarządzie Poczty Polskiej, gdzie odpowiadał właśnie za te fragmenty spółki. Pracował również w Kolejach Ukraińskich i FCM Travel Solutions, gdzie zajmował stanowisko dyrektora handlowego Polska. Referencje wystawiały mu także PLL LOT czy PKP Intercity.
Piotr Szajczyk jest absolwentem Wyższej Szkoły Menedżerskiej SIG w Warszawie na kierunku zarządzanie i marketing w zakresie zarządzania przedsiębiorstwem.
Tak więc od 1 czerwca skład zarządu Grupy Azoty jest sześcioosobowy. Prezesem zarządu jest Marcin Celejewski, który w pracy wspomaga się czteroma zastępcami. Są nimi: Małgorzata Królak, Artur Chołody, Jacek Podgórski oraz Piotr Szajczyk. Członkiem zarządu jest natomiast Artur Babicz.
W pierwszym tygodniu czerwca za jedną akcję Grupy Azoty płacono na GPW około 24,40 zł.