Historyczne zwycięstwo. Płyną też głosy z Krakowa: „Dla mnie to ważna lekcja”
Opozycyjna partia Tisza odniosła zwycięstwo w niedzielnych wyborach, zdobywając 138 mandatów, co zapewnia ugrupowaniu samodzielne rządy.
Odpowiedzialne decyzje
„Wybory na Węgrzech pokazały, jak ważny jest głos obywateli i odpowiedzialne decyzje wyborców” – skomentował prezydent Krakowa.
Pogratulował również zwycięzcy. „Gratuluję zwycięstwa Peterowi Magyarowi, który uzyskał zaufanie społeczne: to zawsze zobowiązanie do prowadzenia polityki opartej na odpowiedzialności i realnych działaniach” – dodał.
Jego zdaniem wynik wyborów na Węgrzech to także przypomnienie, że w dłuższej perspektywie liczą się stabilność, wiarygodność i konsekwencja, a nie proste hasła i populizm.
Demokratyczne narzędzie
Przypomnijmy, że 24 maja odbędzie się referendum dotyczące odwołania prezydenta Krakowa oraz rady miasta.
– Referendum jest narzędziem demokratycznym i oczywiście nikt tego nie bojkotuje jako instytucji, natomiast referendum w mieście raczej jest takim narzędziem, które ma przerywać kadencję, jeżeli coś bardzo niepokojącego się dzieje – przekonywał niedawno Aleksander Miszalski.
Podkreślał, że nie widzi powodów do przedterminowego kończenia kadencji.
– Zachęcam do tego, by w ten piękny majowy dzień po prostu zostać w domu. Albo można iść na kawę, na lody, na ciastko – dodawał.
Wcześniej w publicznym komentarzu prezydent wprost wskazywał, że „zwycięstwem” jego obozu będzie niska frekwencja, która uniemożliwi uznanie referendum za ważne.