I cóż, że ze Szwecji? „Jak chcemy coś znaczyć, musimy wygrywać takie mecze”

Cracovia jeszcze nie wygrała spotkania w eliminacjach Ligi Europy. Jeżeli uda się jej w piątej próbie, znajdzie się w drugiej rundzie. Początek spotkania w Malmoe o godzinie 19.

W środę z marzeniami o Lidze Mistrzów pożegnała się Legia Warszawa, która u siebie przegrała po dogrywce z Omonią Nikozja 0:2. Dziś pierwszy krok w walce o fazę grupową Ligi Europy chcą postawić Piast Gliwice, Lech Poznań i Cracovia.

Najtrudniejsze zadanie czeka zdobywców Pucharu Polski z Krakowa, którzy zagrają w mieście Zlatana Ibrahimovicia – Malmoe. Według wyliczeń Pawła Mogielnickiego z 90minut.pl Cracovia ma 25 procent szans na awans.

Do liczb nie można się jednak zbyt bardzo przywiązywać. Według tych samych wyliczeń Legia miała „pewne” 73 procent na wejście do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, a odpadła z kretesem. Awans rozstrzyga się na boisku, a nie w komputerach, choć te bywają w piłce bardzo pomocne.

Probierz liczy na młodość i wybieganie

Malome 20 razy świętowało mistrzostwo Szwecji, ale po raz ostatni trzy lata temu. IFK zatrudniło na początku roku legendę duńskiej piłki Jona Dhala Tomassona, by wrócić na szczyt i jest na dobrej drodze do odzyskania tytułu. W lidze nie przegrało od 11 spotkań i zremisowało tylko dwa razy. Nad drugim zespołem ma siedem punktów przewagi.

– To bogaty klub z tradycjami i jest faworytem, ale piłka pisze różne scenariusze. Jak chcemy coś znaczyć, to musimy zacząć wygrywać takie mecze. Duże znaczenie może mieć przygotowanie fizyczne. Malmoe gra teraz co trzy dni. Nasz zespół jest młodszy, bardziej wybiegany i to może być naszym atutem – wskazuje Probierz.

Wiceprezes i szkoleniowiec naszej drużyny nie chciał zdradzić, kogo zobaczymy w bramce. W Polsce sezon zaczął 21-letni Karol Niemczycki, jednak w pucharach możemy zobaczyć jednego z bardziej doświadczonych Słowaków – 33-letniego Lukasa Hrossę lub o pięć lat starszego Michala Peskovicia. W pucharach nie ma bowiem wymogu występów młodzieżowca.

Na „świeżość” Cracovii, która w tym sezonie rozegrała dopiero dwa mecze w Pucharze Polski i lidze, zwrócił uwagę Anders Christiansen, kapitan Szwedów.

– Nasz menadżer Daniel Andersson powiedział niedawno, że Malmoe FF nigdy wcześniej nie zmierzyło się z tak dobrą drużyną już w pierwszej rundzie kwalifikacyjnej – dodał trener Jon Dahl Tomasson.

Szwedzka prasa nie ma jednak wątpliwości, że odpadnięcie ze zdobywcą Pucharu Polski byłoby dużą wpadką. W ubiegłym sezonie Malmoe z powodzeniem rywalizywało w fazie grupowej LE. 



Specjaliści od awansów w Polsce

Przed nami piąte spotkanie Cracovii w pierwszej rundzie eliminacyjnej. W 2016 i 2019 roku, gdy o awansie decydowało spotkanie na wyjeździe i u siebie, Pasy dwukrotnie przegrały ze Szkendiją Tetowo i remisowały z DAC Dunajska Streda.

Pandemia koronawirusa wywróciła do góry nogami nie tylko nasze życie i gospodarkę. Także sport jest inny, więc kwalifikacje LE rozstrzygają się w jednym spotkaniu, którego gospodarz jest wskazywany w losowaniu. Wszystkie mecze pod egidę UEFA odbywają się bez udziału publiczności.

– Nie możemy myśleć, że rywale są faworytem, bo szanse są 50 na 50. Chciałbym, byśmy pokazali nasz atut z ostatniego sezonu, gdy w drodze do finału Pucharu Polski potrafiliśmy rozstrzygać awans w jednym meczu. Liczę, że to zaprocentuje – mówi LoveKraków.pl skrzydłowy Mateusz Wdowiak.

Spotkanie Malome z Cracovią rozpocznie się o godzinie 19 i będzie transmitowane przez TVP Sport. Na sędziego głównego wyznaczono 34-letniego Szwajcara Ursa Schnydera. W 2018 i 2019 roku prowadził dwa spotkania na tym samym etapie eliminacji, w których goście zremisowali i wygrali w podstawowym czasie gry.