I kto tu ma ptasi móżdżek? Porzucił papugi i zniknął

17 grudnia wieczorem straż miejska zabrała z korytarza jednego z bloków w Borku Fałęckim klatki z papugami i chomikiem. Zwierzęta najwyraźniej znudziły się opiekunowi.

Bezdomne papugi

Duża klatka z czterema kolorowymi papugami, a także mniejsza z chomikiem stały na zimnie przy wejściu do wielorodzinnego budynku przy ul. Obozowej. W końcu jedna z mieszkanek wniosła je do budynku i zostawiła przy windzie, licząc, że ktoś odbierze swoją własność.

Na osiedlowej grupie na Facebooku były pytania, a nawet żarty z niecodziennej sytuacji. Przy budynku regularnie spacerują dziki. Klatka z papugami? Tego jeszcze nie było. 

Zadzwonili po straż

Śmiesznie przestało się robić, gdy po kilku godzinach klatki nadal stały przy windzie. Trzeba było coś zrobić i wezwano strażników miejskich. Patrol przyjechał i zabrał porzucone zwierzęta do instytucji, która się nimi zaopiekowała. 

Porzucona klatka z chomikiem
Porzucona klatka z chomikiem
Czytelniczka

Porzucane zwierzęta

To nie pierwsza taka sytuacja w Krakowie w ostatnim czasie, gdy ktoś zostawia zwierzęta na pastwę losu. Pod koniec października Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zajęło się dwoma królikami, które razem z klatką wylądowały w śmietniku. 

Kilka dni wcześniej pracownik MPO odkrył wśród śmieci plastikowe pojemniki z pająkami.